Blog > Komentarze do wpisu
Ostro pod górkę:

Właśnie uświadomiłam sobie, że juz za kilka dni minie 1/6 tego roku. To chyba najgorszy okres - jeszcze pamiętam noworoczne postanowienia a już wiem, że zostaną odłożone na półkę pobożnych życzeń.

Wrapek w olimpijski żakard nawet nie zmienił od zeszłego tygodnia pozycji i leży zwinięty na stoliku:



Wirowało za to gdzie indziej i wygląda na to, że wirować będzie dalej.
I im dłużej to trwa, tym bardziej odczuwam brak w swoim życiu kogoś, kto pełniłby w nim taką rolę, do jakiej w życiu tego Narodu aspiruje Minister Dorn. Kogoś, kto tak jak on wie czego inni nie wiedzą i np. potrafi zapewnić, że w Polsce ptasiej grypy nie będzie i już. Ja chcę dużo mniej - potrzebuję tylko by ktoś zapewnił mnie, że ta wojna nigdy nie wyjdzie poza pozycyjną pyskówkę.

Ale może to brak zgody na bezczynne czekanie na dalszy rozwój wypadków, może tylko efekt zbliżającej się wiosny, w każdym razie na furtce Kaliningradu znów jest skrzynka na listy:



W łazience, tam gdzie straszyły wystające ze ściany kable:



wiszą lampki (a jak starczy mi zapału, to niedługo zawiśnie też i lustro):



I choć nadal podstawowym oświetleniem górnym w Kaliningradzie są przyczepione do za długich, zwisających z sufitu kabli, żarówki (co najwyżej przykryte papierową kulą z Ikei):


to pojawił się pierwszy żyrandol:



Byłam przekonana, że po wyjeździe z Kaliningradu córki Sralci - Kurweczki, prowadzona w moim ogrodzie agencja towarzyska upadnie. Tymczasem Sralucha chyba nie pełniła w niej tylko roli burdel mamy, bo klientów nie ubyło. W tej sytuacji postanowiłam zrobić Sralci prezent i uwiecznić na zdjęciach jej amantów. Początkowo, jak tylko któryś zaczynał drzeć mordę, wylatywałam na dwór usiłując mu zrobić zdjęcie z bliska. Ale chociaż inni robią zdjęcia znacznie większym dzikusom - klienci Sralci na mój widok natychmiast uciekali (na policję obyczajową nie wyglądam, może chodzi o to, że traktują mnie jak teściową?). W każdym razie, po kolejnej porażce zmieniłam taktykę i będę robiła im zdjęcia przez szybę:


niedziela, 26 lutego 2006, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2017

    dobra ksiażka Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową Ziemowit Szczerek Tym razem Ziemowit Szczerek jedzie przez Europę Środkową. Jed

  • Przeczytane 2017

    Książki Hanya Yanagihara przeczytałam zgodnie z tym jak się ukazywały, czyli nie zaczęłam od Małego życia , które przyniosło jej sławę, tylko od debiutanckich L

  • Przeczytane 2017

    Patrick Melrose Edward St. Aubyn W Polsce pięć książek Edwarda St. Aubyna, opowiadających historię Patricka Melrose: Nic takiego; Złe wieści; Jakaś nadzieja;

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: brendelm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/26 15:07:08
Ten pięknu kocurek, to istne logo dla Kaliningradu, czyli domu schadzek wszystkich szanujących się czarownic!
Myślę że przyszedł nie do Sralci tylko do cioteczki w odwiedziny:) hehehe
Mam pytanko do Tomaszka, czy kochane dziecko nie ma wyprysków na sumieniu!!!
nasza zemsta będzie sroga, zobaczysz, jeszcze trochę to zaczniemy rzucać uroki i buntować rodzicielkę, gdzie jest nasza strona www.cioteczki.pl?
Jesteś bezlitosny!!!!!
Gośka
-
2006/02/26 17:23:02
No to, Kalina, masz tylko 2 dni przed pełnym zanurzeniem się w Wielkim Poście! Staropolski zwyczaj nakazuje posypać na początek głowę popiołem, a tego spacjału po ostrej zimie, mniemam, w Kalinin-gradzie nie brakuje ;o). Później - 40-dniowe umartwianie ciała i duszy - dobrze widziana jest ostra włosienica, może to być wełniany wrapek, hehehehe.
Jak widzę, śniegu macie pod dostakiem. Biedne Twoje znajome kocurki (czy wszystkie są czarne????), marcujące na śniegu. Co do oświetlenia - striptiz na suficie musiał być męczący... Ale gadają na wsi, że prowizorka jest najtrwalsza ;o)
Ela
ela.elk.pl
Aha, może pomóc Wam z cioteczkami.pl??
-
2006/02/26 21:33:11
Ojejku, Kalina! Chyba wiosna blisko, bo Ciebie ogarnęła chyba nostalgia, będąca jak bajbardziej zapowiedzią rychłej wiosny...;o)). Koci muzyka za oknem jest następnym znakiem wiosny ... hehehehe
U mnie zaspy tak wielkie, ze nawet miejscowym kotom nie chce się jeszcze marcować:o)).
Ala
ala.mazury.pl
-
Gość: tomek, *.bednarska.edu.pl
2006/02/27 10:10:28
sumienie mam czyste. nie używane. czy jakoś tak.
-
Gość: , *.aster.pl
2006/02/27 22:36:56
Mamulku, niczym się nie martw! Właśnie PRZEŁADNEGO filmu, Brokeback Mountain. Nie były to brwinowskie krajobrazy, ale też mieli ciężko.
Poza tym Alek właśnie uznał że zostanie intelektualistą. Leży na kanapie i słucha nagranego na kasecie "Rękopis znaleziony w Saragossie". On twierdzi że to jest bardzo dobra książka, i teraz muszę ją wysłuchiwać.Zaczynam się martwić. Buziaczki, AJ lof ju. Ania
-
Gość: brendelm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/28 12:09:19
Hej Ciotki!
Sobotnie spotkanie zostaje odwołane!
Termin następnego może kiedyś zostanie podany, narazie nie mamy czasu.
Wogóle ostatnio przestajemy mieć czas, mamy tyle własnych spraw i problemów że że na wasze szkoda nam siły i innych przypadłości. Zapewne nikogo to nie zmartwi, o ile ktoś to wogóle przeczyta!
Gośka
ps.komentarz ostatnich wydarzeń jest mój osobisty/ewentuale skargi to do mnie proszę/, a zmiana terminu na prośbę naszej naczelnej:)
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/01 12:09:08
Oj to szkoda bardzo z tą sobotą. Myslałam, że będę mogła napić się piwa bez poczucia winy. Bez poczucia winy bo w towarzystwie. Bo jak piję to piwko sama, wieczorami, ogladajac jakiś zajebisty film, który mi Kalinka pożyczy to wtedy jest troche z poczuciem winy. Nie to, żebym się tym jakoś strasznie przejmowała ale co w towarzystwie to w towarzystwie. Noo niiic - to innym razem.
Ania - z drugiej strony torów
-
2006/03/04 22:53:27
Przyznaję. Twoje postanowienie wielkopostne zrobiło na mnie ogromne wrażenie - 40 dni na "trawie" to straszna pokuta ;o)). Daj znać od czasu do czasu, że jeszcze masz siły doczołgać się do komputera..;o)).
Miłej niedzieli
Ela
ela.elk.pl
Spis moli