Blog > Komentarze do wpisu

Ochotniczy Hufiec Pracy

W ten weekend do OHP przyjechała Izunia z Michałem.

Pochwaliłam się im:

1. Bawarskim klimatem opaski wokół domu, z którym świetnie współgrają wiszące pelargonie:



2. Szybkim usunięciem zniszczeń, dokonanych w zeszłym tygodniu przez duże brum-brum, które przywiozło ziemię:


3. Naprawioną ławką, która wprawdzie od dawna nie była w zbyt dobrym stanie, ale do czasu wizyty w Kaliningradzie w czerwcu tego roku dużego brum-brum z piaskiem, można było jeszcze na niej siedzieć:

Pod wrażeniem moich osiagnięć, w ramach zajęć OHP, Michał wyczyścił rynny i pomalował taras (z tym, że szara farba do betonu okazala się zomo-błękitem) :


Izunia wybrała roboty ziemne i na początku szalała z łopatą:

Tak, że nie nadążałam z wywożeniem darniny, pożyczoną od sąsiada taczką:

A jak połamała szpadel, przesiadła się na grabie:


Dzięki czemu mam trawnik (nie śmiem narzekać, bo jak powiedziała Izunia chyba nie jesteś tak pretensjonalna, by chcieć mieć trawnik przypominający kort w Wimbledonie):


W przerwach Iza leczyła mi zapalenie spojówek - to znaczy ja oczekiwałam, że dobrym słowem wyleczy trochę moją duszę, ale ona widocznie wiedziała lepiej, że to nie duszę mam chorą, a oczy, a tym nic tak dobrze nie robi, jak trochę łez.

Idąc za radą Gośki, nawet nie próbowałam proponować moim gościom czegoś do jedzenia - tyle tylko że jak inni gotują, to nie liczą się z tym, że ja bym może chciała i tak smacznie, ale zdecydowanie mniej kalorycznie. Rekord pobił Gumiś, który przyjechał w niedzielę zrobić nam obiad i zaserwował na deser placki z jagodami i z bitą śmietaną.

Poniżej dowód, że nie wszystkim takie jedzenie szkodzi - bo taki Gumiś nie ma "oponek" i tak generalnie, ze śmiercią jej do twarzy:


Widocznie od wakacji w Chorwacji się chudnie, a od pracy w OHP nie. Co o tyle nie jest zbyt optymistyczne, bo pozbawia mnie motywacji do pracy, a tej końca nie widać.

W przyszłym roku m.in. planuję zagospodarowanie ogrodu z tyłu domu, na razie jedyną zmianą jest przemianowanie "ponurego zakątka" na "wietnamską dżunglę":




niedziela, 20 sierpnia 2006, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • intensywnie

    W tym tygodniu Warszawskie Spotkania Teatralne A na nich Wesele Klaty Gumiś od dawna bez powodzenia polował na bilety w Teatrze Starym, wydzwaniał do kasy teat

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: brendelm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/20 23:36:59
Powrót z Trzcianki był koszmarny!
Wróciliśmy mokrzy do gaci.
Widzę Ciotka że rozwijasz się i dobrze:)
Dobry chumor Cię też dalej posiadasz najpierw ja po operacji plastycznej, teraz Kaśka, Bać się Ciebie jednak należy!
Gośka
-
Gość: Kaśka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/21 11:11:31
Kochana Gosiu! ja tylko tak podkreślę skromnie, że to zdjęcie podpisane "Gumiś" - to jest moje.
Bardzo mi się podoba idea Ohapu, tym bardziej, że się pojawiam po wykonaniu prac przez innych. Wpadnę, zrobię najprostszą rzecz pod słońcen, czyli coś do jedzenia i....pochwalę dzielnych uczestników... Ale tak naprawdę, to Kaliningrad zaczyna się juz tak realnie robic fantastyczny.I chyba dla iluś tam osob jest czymś więcej niż domem jednej z nas, przecież wiąże się z nim tyle historii. Nic tylko usiąśc i pisac ksiazkę lub kręcic film...
-
Gość: brendelm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/21 14:00:06
Kasiu, to jeżeli jesteś ty,to bardzo przykro mi oglądać to zdjęcie, widzę że to jednak kiepskie wakacje masz w tym roku i ja tu dopiszę że " ze stresem jej nie do twarzy" albo zmień fotografa.
Ogłaszam hasło na ten rok " reanimacja Gumisia, pod każdym względem"
I żeby było jasne, nie jestem złośliwa, tylko wystraszona. Wy kochane macie ją na codzień to nie widzićie tego co można zobaczyć po dwóch miesiącach i beztrosko do tego podchodzicie, wstyd Ciotki!
Gośka
-
2006/08/22 14:16:07
Mam nadzieję, ze zapalenie spojówek masz już za sobą!! Widzę, ze Twoi goście nie próżnują! ;O)))
Spis moli