Blog > Komentarze do wpisu

Zielona Podusia

Jutro idę zobaczyć jak wyszło remontowane od sierpnia mieszkanie. Idę z prezentem - zieloną podusią. Zrobiłam inaczej niż  proponują na Raverly - na tamtej poduszce wzór jest wypukły, takie przeplatanie bardziej uwidacznia wzór, ale odbywa się to kosztem całości. Moja menora nie jest taż aż  tak widoczna (z tym że bardziej, niż na tym zdjęciu), ale podusia jako całość, ładniejsza.

Zrobiłam z Oliwii, kolory tej włóczki są fantastyczne, ale swetra z niej mieć bym nie chciała - aż czuć ten akryl w rękach.

Taki dziwny czas. że nikt się nie chce bawić. W tej sytuacji postanowiłam przeczekać robiąc na drutach i umilając sobie czas nie tylko radiem, ale i telewizją. Ponieważ po to, by to ostatnie było możliwe, trzeba i tak przekręcić antenę na dachu (nadal tęsknie patrzy na iglicę Pałacu Kultury, a tam już od sierpnia nic nie ma), zaczęłam rozważać  czy przy okazji nie zamówić telewizji satelitarnej. Odpuściłam sobie rzeczy niemożliwe (tzn. by w pakiecie było zarówno Ale Kino ale i Zone Europa), ale na nagrywanie się uparłam. To może nie jest niemożliwe, ale na razie nie mam pomysłu jak to zrobić. Sprzedają wprawdzie dekodery z możliwością nagrywania, ale pomijając ich cenę oraz to, że musiałabym zmienić talerz na większy i kupić inny konwektor, miałabym tylko możliwość nagrywania na znajdujący się w dekoderze dysk. A to nie jest to, o co mi chodzi.

Spędziłam w tym tygodniu również n-godzin na analizowaniu danych technicznych różnych modeli telewizorów, ale jak już jakiś naprawdę mi się spodobał i odpowiadał prawie pod każdym względem, to nie wiadomo czemu dziwnie dużo kosztował. 

W przerwach czytałam uroczą książkę o moich okolicach. Z tym, że wcale nie jestem przekonana, czy ta książka byłaby ciekawa, dla kogoś kogo nie interesują losy Stawiska (mam zamiar zeskanować zaznaczone fragmenty i z kartką w ręku pójść na niejeden spacer). Bo ani nie jest dobrze napisana, ani nie ma w niej dużej ilości ciekawych anegdot, a te co są, nie są zbyt interesująco opowiedziane.

Spodobał mi się taki fragment o Wuju Janie Iwańskim::

(..) nauczył Ojca powiedzenia: " A to świetnie", które należy stosować w dramatycznych momentach. Na okrzyk na przykład: "Niemcy są przed domem" należy odpowiadać: A to świetnie". To powiedzonko stało się najbardziej używanym przez Ojca zwrotem - do końca  życia.


Jak tydzień temu Tomek zabierał nyską dane mi na przechowanie rzeczy, samochód otarł się dachem o drzewo, ale wjechał. Pod koniec tygodnia wchodziłam już przez furtkę kucając.

Znów pomogli sąsiedzi i drzewa nie ma. Pusto bez tego sumaka. Najchętniej wsadziłabym jakieś drzewo, ale boję się że się przywiąże, a gmina kiedyś położy na mojej ulicy asfalt, wtedy następnym krokiem będzie zrobienie chodników i wytną drzewa.


W przyszłym roku czeka mnie sporo "nasadzeń" - przede wszystkim muszę zagospodarować pustkę po wyrwanych tujach.

Tak jak było umówione, przyjechał Maciek i wyczyścił rynny.


Z tyłu domu dach jest trochę dłuższy i od biedy mogłabym spróbować wejść na drabinę,  ale okazało się, że z powodu składowanego tam drewna, jest to najtrudniejszy odcinek. 


Na razie na drzewach jest jeszcze tak dużo liści, że nie zabieram się za grabienie, tylko czekam aż wszystkie spadną. Nie dotyczy to rosnącego za płotem. orzecha Czuję absurdalność sytuacji, - dopóki nie opadną z niego wszystkie liście, starannie wydłubuję je z moich roślinek. Potem te roślinki otulę na zimę liśćmi, tyle że bardziej dla nich przyjaznymi (i tak dobrze, że orzech gubi liście, jako jeden z pierwszych).



niedziela, 26 października 2008, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • intensywnie

    W tym tygodniu Warszawskie Spotkania Teatralne A na nich Wesele Klaty Gumiś od dawna bez powodzenia polował na bilety w Teatrze Starym, wydzwaniał do kasy teat

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Ka?ka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/26 22:41:00
Ha, ha! Liście liśćmi, a ja idę chorować. Szkoda, mnie nie dopadło w sezonie "grzybowym", ale dobre i to, tylko, żeby tak nie bolało. Jak przystało na porządnie przeziębionego człowieka pójdę do lekarza pierwszego kontaktu - rejonowego do jego prywatnego gabinetu, bo oczywiście numerków już nie będzie od dawna, a siedzieć i czekać czy jakiś internista mnie przyjmie, nie mam siły.
A może by tak za ciosem i jeszcze jedną leszczynę?
Poduszka naprawdę imponująca! A zrobisz mi coś w rodzaju kamizelki?
Książka córki Iwaszkiewicza mnie się podobała, choć na pewno nie jest to "pióro" Ojca...
-
Gość: a??ka, *.acn.waw.pl
2008/10/27 18:00:11
Co za kalumnie, ja się chcę bawić, a ty strzelasz focha
-
Gość: brendelm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/28 10:06:45
Ahoj!
Po sumaku posadziłabym cis kolumnowy, jest elegancki zawsze zielony i nie śmieci, rośnie do góry itd. Na rabatę pod oknem to polecam Ci róże, to byłoby nowe wyzwanie dla Ciebie na nowy sezon i szansa że nie pozjadasz wszystkich rozumów od tych książek i kina na które my nie mamy czasu:}}
To tyle co do roslinek, a na zabawę to czas przyjdzie, nie opędzisz się, my pamiętamy że w Kaliningradzie chata wolna.
pozdrowionka dla Cioteczek
Gośka
-
2008/10/28 17:38:31
Telewizor mam ponad 20 letni. Też oglądam plazmy, różne takie, różniste. Martwi mnie tylko repertuar. Nie wiem, czy istnieje dostateczna pokusa, aby zamienić rupiecia aby po raz kolejny ogladać "przeżyjmy to jeszcze raz".
faktycznie nie ma sensu wysadzać drzew za płotem, mogą je wykarczować.
A poduchy ładne, bardzo fajne:)
-
Gość: Krycha, *.ssp.dialog.net.pl
2008/11/02 18:38:08
prosze pamiętać,że liście orzecha nie nadaja się ani na kompost ani kołderkę dla innych roślin.Orzech to taki samolub w jego bliskości jabłonki moga nie owocować bo im na to nie pozwoli.Pozdrawiam
Spis moli