Blog > Komentarze do wpisu
Nowe życie Pamuka

Najsłabsza z trzech książek Pamuka, jakie do tej pory przeczytałam (dwie pozostałe to Śnieg i Nazywam się Czerwień).

Jest taka książka, która odmienia życie tych którzy ją przeczytali. W najbardziej skrajnych przypadkach, odmienia całkowicie. Porzucają oni wtedy swoje dotychczasowe życie i idą szukać opisanego w niej świata. Bohater książki Nowe życie, młody student Osman, jest jednym z takich skrajnych przypadków.

Jak dla mnie, mocno wydumana książka drogi. Może się czepiam, ale chodzi mi np. coś takiego: towarzyszymy Osmanowi w jego podróży – przez ponad pół roku jeździ po Turcji tamtejszymi PKS-ami szukając czegoś co jest trudne do odnalezienia. Podróżuje bez przerw, nocuje w autobusach. W tym czasie to można świat objechać, nie tylko Turcję.  Jest coś takiego jak licentia poetica, przenośnia itp. Ale musi być tak podana, by nie drażnić. Połączenie baśni z kryminałem może być zrobione dobrze lub źle. Moim zdaniem w tej książce jest zrobione źle.

Druga część książki, już nie o podróży, ale tak samo  mętna.

Najmocniejszą stroną tej książki jest nastrój. I tylko z tego powodu dobrnęłam do końca.

 

Z kolei Czerwony dywan Lavanya Sankaran to odkryta przeze mnie w "jatce" perełka. Za dosłownie kilka złotych, wielka przyjemność czytania.

Książka to zbiór opowiadań. Akcja wszystkich z nich toczy się w indyjskiej Dolinie Krzemowej - Bangalore (sprawdziłam w Wikipedii, jest w Indiach takie miasto i tak o nim mówią). Opowieść o młodych japiszonowatych absolwentach amerykańskich uczelni, którzy po powrocie są dla starszego pokolenia często zbyt amerykańscy.  I o starszych, którzy z poświęceniem wykształcili tych młodych i dziś nie zawsze są w stanie ich zrozumieć (podobnie jak  i otaczający ich świat). Świetnie się czyta.


Generała w labiryncie G. Marqueza też przyniosłam z jatki.

Słabiutkie. I to bardzo.

Opowieść o ostanim okresie życia generała Simóna Bolívara, gdy po przekazaniu urzędu prezydenckiego swojemu następcy widzi jak rozpada się dzieło jego życia - zjednoczona przez niego Wielka Kolumbia dzieli się z powrotem na Wenezuelę, Ekwador i Kolumbię. O umieraniu w samotności, na bocznym torze historii, kogoś kto jeszcze nie tak dawno  niepodzielnie rządził. 

Ciężko się czyta. Gdzieniegdzie pobrzmiewa wprawdzie echo Złej godziny i Stu lat samotności, ale z rzadka i niemrawo.

 

Mam nadzieję, ze przynajmniej jedna z książek, które ostatnio kupiłam w jatce będzie tak fajna, jak Czerwony dywan. Poniżej kolejne zdjęcie stosika nr 2, czyli uwzględniajacego tylko książki kupione w tym roku. "Stoją" ostatnie zakupy :


Jhumpa Lahiri                 Imiennik, podobała mi się jej książka Tłumacz chorób

Marian Marzyński           Sennik polsko- żydowski, kolejne wspomnienia, tym, razem o czasach które pamiętam, wyglądają na wartko napisane

Stefania Grodzieńska      Urodził go "Niebieski Ptak", liczę  na mnóstwo ciekawych anegdot

Attila Bartos                   Spokój, węgierska, o toksycznej relacji syna z matką

Aharon Appelfeld           Droga żelazna, kolejne rozliczenie z Holocaustem, tym razem Austria i o kimś kto dalej tropi zabójców

Leon de Winter              Porche'em do Ziemi Obiecanej, na okładce obiecują że będzie śmiesznie

Elina Hirvonen                Przypomnij sobie, o zwariowanej pogubionej współczesnej rodzinie

Miljenko Jergović           Buick Rivera, chorwacka, o emigracji w USA

Karen Joy Fowler           Klub miłośników Jane Austin, ma opinię dobrego czytadła

Antonina Kozłowska       Czerwony dywan, podobno dobre polskie czytadło

środa, 06 października 2010, ninga
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: moniek, aah10.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/07 14:32:33
Przeczytaj sobie "Śmierć czeskiego psa".
-
2010/10/10 11:11:41
"Klub miłośników Jane Austen" mnie rozczarował.
Spis moli