Blog > Komentarze do wpisu

Na przyszły weekend zaplanowałam zamknięcie sezonu. Ale już w  tym, ponieważ temperatura w domu spadła do 17 stopni, zamknęłam strych i mam nadzieję, że jeszcze kilka dni obejdzie się bez grzania.

  

Z szalem chwila przerwy, już wiem że muszę dokupić wełny, nie wiem tylko jakiej. na razie dziubię kolejna czapeczkę z resztek (planuje w ten sposób zmniejszyć stosik włóczkowych resztek). Ale czy będę w nich chodzić, nie wiem - zakochałam się w kapelutkach - dostałam kolejny od Gumisia.

Na chwilę do Warszawy wpadła kasia.eire. Wzięłam dzień urlopu, m.in. poszłam z nią do Decathlonu, gdzie ponad godzinę zabrało jej kupienie butów i kijków do marszu. To jakaś wiedza tajemna, konieczny był nawet profesjonalny doradca.

Mogę przyjąć, że rzeczywiście do każdego rodzaju biegu, potrzeba innych butów (przynajmniej producenci butów mają jakieś urozmaicenie). Ale dlaczego wszystkie buty są w aż tak walących po oczach kolorach?  Dopóki się to nie zmieni, nie będę uprawiać kijochodzenia. Inna sprawa, że jak jak zobaczyłam rozanieloną minę Kaśki, która twierdzi, że czuje się w tych butach jakby miała stopy otulone pianką, pozazdrościłam wrażeń.

Program wizyty obejmował wizytę w teatrze - poszłyśmy na sztukę, którą grają już kilkanaście lat (premiera była w maju 2001 roku).

Świetnie zagrana, milusia komedyjka. Popis aktorskiej gry Krzysztofa Tyńca i Piotra Fronczewskiego. W tle może już aż tak świetnie nie jest, ale dzięki temu ci dwaj jeszcze bardziej błyszczą. Niesamowite, że po tych kilkunastu latach, dalej dają z siebie wszystko. 

W ramach kultury zostałam wyprowadzona na Szalone dni Muzyki.

 

Zaliczyłam trzy koncerty w Teatrze Wielkim, bez niespodzianek, już idąc wiedziałam, że to, że się zagra w takim miejscu nie sprawi, by Gershwin wybrzmiał jak Bach. Fajnie się słucha koncertu w teatrze - muzyka płynie do uszu, a oczy cieszy możliwość obserwowania pracy orkiestry. Polecam!

Z pamiętnika wk ... konsumentki

Uwaga w Warszawie oszuści naciągają starych ludzi

Akwizytorzy spółki Polska Energetyka Pro przychodzą do starych ludzi, mówią że są pracownikami elektrowni i że z powodu zmiany taryfy, konieczne jest podpisanie aneksu do dotychczasowej umowy. Dają im do podpisania druk na którym widnieje nagłówek "Umowa sprzedaży energii elektrycznej", a w rubryce „operator systemy dystrybucyjnego” wielkimi literami wpisują dotychczasowego dostawcę energii - w przypadku mojej mamy: RWE STOEN. Na tej stronie, a tylko ona jest „podtykana” starszej osobie do podpisu, nigdzie nie jest napisane, że jest to blankiet spółki Polska Energetyka Pro. Tymczasem jest to rozwiązanie umowy z dotychczasowym odbiorcą. Jest jeszcze jeden papier  wręczany jest starszej osobie, która nie przywiązuje do niego żadnej wagi, podobnie jak w poprzednim logo firmy jest tylko na jednej stronie i tak jest wręczany starszej osobie, by tej strony nie zauważyła (ja od razu połączyłam oba druki w jedną umowę).

Po dwóch miesiącach przychodzi zawiadomienie z RWE STOEN, że w związku z zerwaniem z nimi bez wypowiedzenia umowy, trzeba zapłacić 700 zł tytułem przewidzianej w takim przypadku kary umownej. 

Napisałam mamie oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, prawdopodobnie RWE po ponownym przytuleniu jej pod swoje skrzydła cofnie i kare, ale już wiem że taka kare, tyle że o 200 zł niższą będzie usiłowała wyegzekwować od niej Polska Energia Plus.

 

A na  kolei bez zmian:



Obecnemu Ministrowi Sprawiedliwości, wytknęli - z czasów gdy był Ministrem Infrastruktury, to:

To pasażerowie odpowiadają za tłok w pociągach (…) To oni podejmują decyzję o tym, jaki środek transportu wybrać i kiedy rozpocząć podróż. (…) muszą liczyć się z tym, że podejmując te decyzję w ostatniej chwili może się okazać, że w składach może brakować miejsc, które objęte są rezerwacją. A w składach w których nie ma tej rezerwacji może też miejsc brakować.

Chłopaki pracują jak mogą, by było lepiej. Od początku roku  Intercity odnotowało spadek pasażerów o 19%. Jestem pewna, że nie powiedzieli ostatniego słowa. Stać ich na więcej.  


niedziela, 28 września 2014, ninga

Polecane wpisy

  • Od porażki do porażki

    Wolałabym, aby dzieci nie mieszkały na święta w hotelu... Ale kto wie. Pewności nie mam. Gdym to ja rok temu wiedziała to, co wiem teraz ... Wybrałam fajny zost

  • Przeczytane

    Cień Monika Rakusa Na Monikę Rakusę zwróciłam uwagę po tym, jak zupełnie przez przypadek wpadła mi w ręce jej książka 39,5 . Typowe babskie czytadło, ale była

  • Lampy, lampeczki, lampusie

    Przede wszystkim lampy dzielą się na: Prawdziwe lampy, które składają się z obudowy i z wymienialnej żarówki. Grupę można dalej dzielić na podgrupy (żarówki, op

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/09/30 02:33:13
O to ja jestem w tych 19%! Jak zobaczyłam, że za podróż z Warszawy do Katowic za 2 osoby mam zapłacić 254 zł to myślałam, że trafi mnie zawał i czym prędzej zarezerwowałam bilet na Polskiego Busa płacąc za taką samą podróż 60 zł (za te dwie osoby rzecz jasna)!
-
2014/10/02 07:47:30
Pozbawienie możliwości sensownego dojazdu do Twojego domu to duża uciążliwość. A jeszcze nagrzać to wszystko? Wychodząc z domu na cały dzień?
Rób takie czapeczki i puść na Allegro. Na pewno zalicytuję. Te wzory wrabiane są upierdliwe w robieniu a czapeczki na zimę są super
Spis moli