Blog > Komentarze do wpisu

Czuć jesień - powoli zakwita życie towarzyskie. Przybył nowy pies, tym razem u Gabrysi w Milanówku. 

Jadąc zobaczyłam na wjeździe do Milanówka Biedronkę - to już inwazja. 


Ja im Feminy nie zapomnę i obiecałam sobie omijać ich wielkim łukiem. Póki co mam wybór, mieszkańcy Muranowa za chwilę nie będą go mieli. Kto wytrzyma taka konkurencję? Pewnie Hala Mirowska też padnie. Miasto jest nasze zamieściło na fejsie taki szkic:

 

Zaklopsowałam się z wełnami.

Zaczęłam z tych wełen Collor Affection:


I sprułam brązowe paski (teraz myślę, ze może się za bardzo pospieszyłam). Brąz Baby Silk Alpaca Dropsa, jest zbyt "pastelowy" (czyli "gówniany"), za mało ziemisty i tworzył z tą błękitną szarością mdłe połączenie. Jak wycofam brąz i dam jako drugi granat (też dość jasny), jedynym ciemniejszym kolorem z tych wełen jest czerń. Nie budzi to mojego entuzjazmu. Z kolei pójście w połączenie: jasny błękit - szary- granat, oznacza kupienie kolejnych motków, tej wcale nie taniej wełny, W dodatku coraz mniej wierzę, że zrobię ten szal z 6 motków, bardziej wiarygodnie brzmią dla mnie wpisy na Raverly wpisy, które mówią, że trzeba na to 9.

Postanowiłam zrobić przerwę na czapeczkę. Chwile później pomyślałam, że skoro mam tyle tych brązowych wełen, to może patchworkowa kamizelkę z tego zrobić?


 

Z pamiętnika wk ... konsumentki

Na wallu grupy Łódź-Warszawa-Ciężka-Przeprawa napisałam taki post:

Fajna jest ta grupa, ale reguły gry są takie, że z czasem zgromadzona w niej energia się „wypstryka”, najbardziej aktywni zmienią pracę, lub miejsce zamieszkania, kupią samochody. Bezsilność zabija. Prasa współczuje, pochyla się z troską … dziwne, że mimo całego tego szumu prasowego, żaden dziennikarz nie stawia fundamentalnych pytań. W końcu udało im się rozwalić jedną z niewielu dochodowych linii - jeszcze kilka lat temu w godzinach szczytu Wwy był pociąg co 10 minut i nie było szans na siedzące miejsce. Dziś jadą trzy i wsiadając w Brwinowie, rzadko kiedy stoję. A przecież w tym czasie wybudowano kilka sporych osiedli mieszkaniowych. Rozumiem, że kolejarze powtarzają jak mantrę, że jeszcze chwilę i będzie dobrze. Ale dlaczego nikt im nie przerywa w pół zdania, że nie jest to prawda, bo na lata 2016-2020 planują następną „edycję remontową”? Jak to jest, że od 8 lat nie udało im się położyć 100 km torów i nikt nie oponuje, gdy na 2015 rok zaplanowali kolejny paraliż dojazdowy bo „zostało” im do położenia 10 km? Czy jest szansa na to, że zakupiony przez nich nowy system sterowania ruchem zacznie działać – czy te to pytanie zostanie postawione dopiero gdy dojdzie do katastrofy (przecież sytuacja sprzed kilku dni, to dzwonek alarmowy). Mówią o remontach peronów, a to co i jak „zrobili” w Brwinowie to nawet Barei nie przyszło by do głowy. O co chodzi z tym, że regularnie bankrutują firmy wykonujące remont (czy to czasem nie jest jakiś „myk”?). Długo by można ciągnąc tę listę. I chociaż codziennie dzieje się coś nowego, media nie wychodzą poza roztkliwianie się nad ciężkim losem pasażerów. Jest nad czym, ale moim zdaniem ten „dziennikarski lament” spływa po nich jak po woda po kaczce. Nie ma najmniejszych powodów by przypuszczać, że zaplanowany na lata 2016-2020 remont będzie lepiej przygotowany. Ne przeraża was to? Na dziś, jedyna nadzieja to Pendolino i bardzo prawdopodobna grudniowa klapa wizerunkowa. Jak nastąpi spektakularne "bum:, będą o tym pisać. Rozpisałam się, ale jestem wściekła. Nie mogę się jutro spóźnić – w takich sytuacjach nie mam wyjścia, muszę nocować w Wwie. 

Nawet wywołałam dyskusję. Stanęło na tym, ze warto się zastanowić nad tym, jak "wypłynąć" z tym tematem na mniej zatapialne wody. Powiedziałam, że się zastanowię, bycie psychofanką Mazowieckich Przewozów Regionalnych zobowiązuje.

Może po części zirytowało mnie to:

Dzień po tym, jak napuścili na siebie pociągi, tak że w ostatniej chwili uniknęli zderzenia (masakry by nie było, bo jeżdżą z prędkością 10 km/godz), kolejny dzień było wesoło. Trąbiły o tym dzienniki, więc nie mogli zamieść pod dywan tylko ogłosili, że:

Z przyczyn technicznych została całkowicie zablokowana możliwość prowadzenia ruchu pociągów podmiejskich przez stację Pruszków. Pociągi KM na odcinku Warszawa Zachodnia - Grodzisk Mazowiecki.

Już w następnym zdaniu minęli się z prawdą:  

Zarząd Transportu Miejskiego informował o "awarii systemu sterowania ruchem kolejowym", ale straż pożarna powiedziała o "wykolejeniu pociągu".

Tak jak napisałam w swoim poście: bezsilność zabija. Jedno mnie tylko dziwi: że oni się dziwią, że lud coraz mniej wierzy w demokrację, nie angażuje się w budowanie społeczeństwa obywatelskiego,  nie chce chodzić na wybory itp..  


Jest jeden jasny punkt - wzeszła trawa!

niedziela, 21 września 2014, ninga

Polecane wpisy

  • Zarządzanie przez chaos

    Umawianie ekip jedna po drugiej cosik nie wychodziło: ci co mieli kończyć, robili sobie niezapowiedzianą przerwę, ci co mieli przyjść po nich, nie chcieli czeka

  • Przeczytane

    Wakacyjne czytanie, czyli cztery książki, których przeczytanie można sobie spokojnie darować Ekomąż i Ekożona Michał Vieweght Do Michała Vieweght mam sentymen

  • Backpackers 60+

    Pierwszą i najmocniejszą wpadkę zaliczyłyśmy jeszcze przed wyjazdem. Wszystko przez to, ze że bilety kupowałam na komputerze Ańćki: ponieważ nie pamiętałam hasł

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/09/21 20:32:57
moja trawa znowu nie wzeszla, pora na trzecie podejscie, tym razem wroce do starego typu nasion, bo te nowe reklamowane przez sprzedawce mozna sobie tylko wsadzic w jedno miejsce :)
-
2014/09/21 22:41:42
Biedronki w ofensywie, nawet w mojej gminie, ledwie 1000 mieszkańców stoi już biedra.
-
2014/09/22 08:48:25
Moja koleżanka wczoraj jechała do Skierniewic 5 godzin. Faktycznie makabra.
Dobrze, że zwiększa się ilość psów u Twoich znajomych :) jako psiara popieram
Bojkotowanie Biedronek niewiele da. Są sprawnie zorganizowane, wszystko jest co trzeba, podatków nie płacą. Też jestem tą Feminą wstrząśnięta, jakkolwiek czytałam w necie tekst, że zarząd Jeronimo Martins chciał na miejscu Feminy również pozostawić kino, ale HGW się nie zgodziła. Więc będzie Biedrona...Trochę to dziwne, w moim ulubionym kinie Wisła w lokalu jest sklep z rybami, knajpa też z rybami i coś tam jeszcze, powierzchnia holu w kinie się zmniejszyła, ale chyba firma na tym zarabia. Kapitalizm jest niestety ustrojem krwiożerczym
Spis moli