Blog > Komentarze do wpisu
Podsumowanie

Ostatnia książka przeczytana w 2014 roku to wywiad z Andą Rottenberg Już trudno.

 

Tym razem o sztuce współczesnej, dzieje  jej życia, poczynając od lat 60-tych, stanowią tylko tło tej opowieści. Nie rozumiem sztuki współczesnej, ale w rozlicznych potyczkach Andy Rottenberg ze światem, jestem po jej stronie. Mogę się z nią nie zgadzać, ale cieszy że jeszcze w przestrzeni publicznej trochę osób, których format wyrasta poza poziom Pudelka.

Ale tej siły rażenia, co jej poprzednia książka Proszę bardzo ta nie ma, stanowi co najwyżej jej uzupełnienie.

 

W tym roku kontynuowałam czytanie książek autorów „odkrytych" w 2013 roku, czyli Ignacego Karpowicza, Remigiusza Grzeli i Mariusza Urbanka ( żadna książka czwartego ubiegłorocznego "odkrycia"  - Huberta Klimko-Dobrzańskiego nie wpadła mi w ręce).  

Tylko w jednym przypadku lekko się rozczarowałam - Tuwim Mariusza Urbanka miał za wiele przemilczeń. Wszystkie pozostałe książki tych autorów było bardzo ciekawe. A Wybór Ireny i Sońka bezkonkurencyjne. 

 

Z pozostałych, przeczytanych w 2014 roku polecam:

Sama zauważyłam - że jedyne warte polecenia powieści jakie przeczytałam w 2014 roku to książki Karpowicza i Grzeli.  Amerykanaa Adieche, Intryga małżeńska czy Przekleństwa niewinności Eugenidesa były  dobre, ale nie aż tak by koniecznie polecać.

 No chyba, że doliczyć audiobooki Mantel:


A może ja wyrastam z powieści - odłożyłam na bok Durella, wystarczy że jestem bombardowana przy każdej okazji ochami i achami Gumisia. Może w tym roku uda mi się przeczytać jakąś fajną powieść (może dorosnę do Durella?).

Z czytelniczych postanowień na 2015 rok:

  • przeczytać trochę książek z domowego stosiku (min. jedną miesięcznie). Ten tradycyjny stosik przyrasta, w przeciwieństwie do e-stosiku  w dużo wolniejszym tempie - w tym ostatnim już jakiś czas temu  liczba książek do przeczytania przekroczyła 300;

  • sukcesywnie czytać reportaże ze zbioru Szczygła, jestem prawie na samym początku, a mam już na Kundlu kolejną tego typu, czyli do czytania po kawałku książkę, Zdarzyło się Włodzimierza Kalickiego;
  • nie zrażać się dotychczasowymi doświadczeniami i być otwartą na spotkanie z dobrą powieścią (cokolwiek to znaczy).
czwartek, 01 stycznia 2015, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2017

    dobra książka     Mam na imię Lucy Elisabeth Strout Przeurocze powieścidło. Z tym „cuś” co sprawia że nie jest to jeszcze jedne kobiece c

  • Przeczytane 2017

    Limes inferior  Janusz Zajdel Skoro wrzucono "całą wstecz" pomyślałam, że warto sięgnąć do starych lektur. I miałam rację. Limes inferior to nie tyle sci

  • Przeczytane 2016 rok

    Goodreads mnie podsumował: Zabierając się za czytanie książki, coś tam zawsze o niej wiem, stąd rzadko kiedy totalnie się nacinam.  Ale też  zwa

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/01/01 17:25:12
super, że są tacy co podnoszą statystykę czytelnictwa, ale mam nadzieję że na początku 2015 rok jest czeskim błędem? i jeszcze coś przeczytasz
-
2015/01/04 14:42:09
cieszę się, że książki R.Grzeli i Czerwona Księżniczka to trochę moje zasługa :-)
Spis moli