Blog > Komentarze do wpisu

Cały tydzień dalej byczyłam się pod Grójcem w przepięknym, oddalonym, od ludzi i świata miejscu

W ciągu dnia Joluśka bawiła się w swoje renowacje


Ja robiłam na drutach - mam zamiar opisać przepis na tę czapkę, bo według mnie to prosty i fajny pomysł na wykorzystanie resztek (musiałam przeszukać sieć, m.in. dopiero po wypróbowaniu kilku sposobów na elastyczne zakończanie ściągacza, znalazłam, taki, który spełniał moje oczekiwania). 


Czasami ktoś nas odwiedzał


Ale generalnie czas mijał nam na nic nie robieniu - odblokowałam się do tego stopnia, że tak jak drzewiej bywało potrafiłam spać do pierwszej po południu. Patrząc wstecz, nie zrobiłam na tym zwolnieniu prawie nic z tego co planowałam i tylko mogę żałować, że tak szybko się skończyło.


Natomiast to co mnie zaskoczyło to sam Grójec. Dawno już nie widziałam, tak zapuszczonego miasteczka

 

Czas zatrzymał się tam w miejscu.

 

Pora wracać do rzeczywistości. Obserwowałam ją z pewnej odległości, ale według mnie, tego się już nie sklei.


poniedziałek, 19 czerwca 2017, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • intensywnie

    W tym tygodniu Warszawskie Spotkania Teatralne A na nich Wesele Klaty Gumiś od dawna bez powodzenia polował na bilety w Teatrze Starym, wydzwaniał do kasy teat

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/06/19 10:18:17
Muszą sobie w Grójcu wybierać wyjątkowo niezaradnych samorządowców. Aż żal patrzeć na te zdjęcia. Tyle polskich miast i miasteczek tak ostatnio pięknieje. Zajrzałam niedawno do mojego rodzinnego Żyrardowa, który zawsze kojarzył  mi się źle, a tam teraz zmiany. Serocka nie poznałam, że zawitałam do niego po latach... Ale najważniejsze, że rondo Żołnierzy Wyklętych mają.
Szansa na scalenie zawsze jest. Miejsce ludzi takich jak Krystyna Pawłowicz jest na marginesie - podobnie jak Korwin-Mikkego. Problem w tym, że margines nam się ostatnio wybił na niezależność. Wyobrażam sobie jednak sytuację, gdy oszołomy zaczynają być traktowane jak oszołomy, bez zbędnej atencji.
-
Gość: moniek, *.logitus.pl
2017/06/19 21:20:44
Pozdrawiamy 10 milionów węgierskich katolików.
Spis moli