Blog > Komentarze do wpisu

I stał się cud.

Wyrosła trawa.

Jeżeli dalej bedzie taka pogoda, to może sie i przyjmie. Bo na to, że będę ja regularnie podlewać, na jej miejscu bym nie liczyła.

Dopiero u Gumisia zobaczyłam, jak powinny wyglądać moje pomidory. Kupiła dla siebie i dla mnie i wtedy wyglądały tak samo. Dziś ja mam ledwo odrosnietą od ziemi gałazkę, a ona krzaczki z pomidorami.

W kinie kolejna porażka


Pomysł mało oryginalny - rodzinna stypa. Galeria postaci, targowisko zadawnionych pretensji, animozji. Tyle, że najwyraźniej reżyser był tak przywiązany do swojej wizji i był przekonany że wszystko co chce pokazać jest tego warte, że nie umiał dokonać selekcji. I tak film trwa trzy godziny, a nic by nie stracił gdyby trwał 1,5. A nawet by chyba i zyskał. Parę świetnych obserwacji i dialogów ginie w morzu dłużyzn i niepotrzebnych scen.

Festen to to nie jest.    

z pamiętnika zadowolonej konsumentki

W tym tygodniu az dwa razy uśmiechnęło się do mnie konsumenckie słońce.

Już od jakiegoś czasu nie umiałam sobie poradzić z jego ponownym uruchomieniem mojego Fitbita, podchodziłam do tego kilka razy i za każdym razem ponosiłam spektakularną porażkę. W końcu się przemogłam i postanowiłam poszukać pomocy na czacie. Tam, ten ktoś po drugiej stronie kabla też nie za bardzo umiał pomóc i tak trochę z desperacji w pewnym momencie napisałam, że może to wszystko dlatego, że rozkleiła się gumowa opaska. W tym momencie rozmowa nabrała przyspieszenia, zostałam poproszona o przesłanie zdjęcia i jak tylko mój rozmówca go otrzymał, napisał, bym czekała na nowy. Za trzy dni już stał na biurku.

Drugi raz też pomógł mi czat.  

Wszystko zaczęło się od dziwnego sms-a, w którym  bank zawiadamiał mnie, że ktoś chciał pobrać pieniądze z mojego konta, ale nie udało mu się zrealizować tej transakcji, z powodu ustawionych limitów.  Przez telefon dowiedziałam sie, że to Microsoft chciał pobrać 300 zł. za roczną subskrypcję Office 365. Chwilę później na chacie Microsoftu wyjaśniłam im, że mam Office Proffesional, a przypisany do mojego konta Office 365, to jakaś pakietowa zaszłość, którą nie jestem zainteresowana - sprawę załatwiłam od ręki. 

babcia trendsetterka

Na weekend zaciągnęłam się do ochotniczej brygady remontowej, więcej było picia wina niż latania na miotle, ale podpatrzyłam fajny pomysł na buty.

 

Do kupienia na Allegro.

A tu bardzo ciekawy atykuł o uchodzącym za jeden z lepszych, systemie opieki zdrowotnej. Temat dla mnie w tym tygodniu nieobojętny, bo znów musiałam sie o szóstej rano zameldować się na chodniku, by "wystać" numerek dla mamy. Miałam walizkę, na której usiadlam, wyjęłam Kindla i czas mi szybko minął. Ale przede mną stała kobieta o kulach. Moja mama ma mnie. A ta kobieta może, tak jak ja, ma dzieci hen daleko stąd. 

 

 

niedziela, 09 lipca 2017, ninga

Polecane wpisy

  • Zawsze może być gorzej

    Dopadła mnie choroba mamy - dobrze nie jest. Ale też, jak na razie, jest nadzieja że to tylko stan przejściowy. W jeden dzień - na wizytę + leki, wydałam 1/2 pr

  • Al-Kalina

    Al-Kalina, czyli zrobione na Szarotkach twarzowe zdjęcie kobiety w pewnym wieku Jeżeli chodzi o druty mam zwyżkę formy, czyli cały koszyk pomysłów, a czas poka

  • Przeczytane 2017

    dobra książka Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk Paweł Smoleński , Bartłomiej Kuraś Bardzo ciekawy reportaż o jeszcze jednej, ukrytej pod dywanem, karcie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/07/10 11:17:54
Singapur dość daleko:(((
Stojak na buty super. Warto grzebać w necia. Ja jestem super szczęśliwa, bo kupiłam organizer na biżuterię. Wygląda jak dwuwymiarowy manekin krawiecki. Z jednej strony na mnóstwo przezroczystych kieszonek na kolczyki, a z drugiej zawieszki na korale. Fajna rzecz.
-
2017/07/10 21:26:05
Pewnie ta kobieta jest sama. Dzieci z Zachodu pewnie opłaciłyby abonament. Przynajmniej tak sobie wyobrażam, że na starość nie będę musiała stać po numerki. Póki co mam Falcka z pracy i bardzo to dobre rozwiązanie, specjaliści od ręki. Choć oczywiście nie wszystko za darmo....Ale niestety człowiek choruje na starość, gdy firma nie dopłaca do abonamentu :(.
Odnośnie wynalazków kupiłam nalewak do napojów gazowanych ostro reklamowany na fejsie ale okazał się gówniany. Lepiej już odkręcać i zakręcać butelkę z wodą gazowaną!
-
Gość: moniek, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/07/10 21:40:36
A w Złotych Piaskach +34 stopnie. Młodzież jest zadowolona, ja nieco mniej.
Spis moli