Blog > Komentarze do wpisu

Dotarłam w końcu na Szarotki. Zamówiona w Danii wełna jeszcze nie dotarła, więc nie mogłam się pochwalić swoimi planami. Zobaczyłam co robią inni i zachorowałam na takie rękawiczki. Musiałabym je tylko mieć na tasiemce, co by nie zgubić.

Nie tylko Szarotki wróciły. Podobnie weekendowe brydże. U Agnieszki czeka na swój dom podrzucony do ogrodu kot - idzie zima, wiec wyrzucenie na dwór mu nie grozi.

A na dorocznym spotkaniu absolwentów po raz pierwszy od wielu lat wypiłam butelkę wina. W tej sytuacji uznałam, że po tym jak jesienią 2015 roku, po 30 latach pełnej abstynencji wypiłam kieliszek wina, to - tak jak to określił Kisiel - "urządziłam się w dupie".
Dotarłam do Zachęty na wystawę Marii Anto. Pamiętam jej pracownię z pierwszej połowy lat 70-tych i stojące tam obrazy. Znałam sportretowane na nich osoby.

Tyle, że jeżeli nawet taki prostaczek jak ja widzi w nich zapożyczenia, to do historii z tym malarstwem nie przejdzie. A o jej życiu można by napisać ciekawą książkę.
Przy okazji, na sąsiednich wystawach zwróciłam uwagę na  zwróciłam uwagę na ciekawy pomysł na  osiedle mieszkaniowe.
Niebanalny sposób wykorzystania niepotrzebnych już rzeczy (inspiracja była konieczność "opróżnienia" mieszkania po zmarłym członku rodziny),
A ten obraz skojarzył mi się z Marszem Niepodległości.
Z cyklu jak przetrwać
Jedna z moich ciotek uważa że pomaga zaproponowana przez Andrzeja Stasiuka w Magazynie świątecznym metoda wizualizacji
Ja staram się pocieszać Raczkowskim.

Ale jak widzę coś takiego, to powiedzieć, że mnie to wkulsonia, to mało.

W tym klimacie  to tamte, minione czasy wspomina się z łezką w oku. Film Młynarski - piosenka finałowa wspomaga tylko ten nostalgiczny nastrój.
Przynajmniej inteligencja była wówczas w cenie. Film jest dobrze zrobiony. Zrobić coś co się dobrze ogląda, wykorzystując do tego zgrany do bólu schemat, czyli ostatni wywiad z Młynarskim poprzetykany wspomnieniami o nim i fragmentami jego występów, jest sporą sztuką. 
 
niedziela, 12 listopada 2017, ninga

Polecane wpisy

  • Od porażki do porażki

    Wolałabym, aby dzieci nie mieszkały na święta w hotelu... Ale kto wie. Pewności nie mam. Gdym to ja rok temu wiedziała to, co wiem teraz ... Wybrałam fajny zost

  • Przeczytane

    Cień Monika Rakusa Na Monikę Rakusę zwróciłam uwagę po tym, jak zupełnie przez przypadek wpadła mi w ręce jej książka 39,5 . Typowe babskie czytadło, ale była

  • Lampy, lampeczki, lampusie

    Przede wszystkim lampy dzielą się na: Prawdziwe lampy, które składają się z obudowy i z wymienialnej żarówki. Grupę można dalej dzielić na podgrupy (żarówki, op

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/11/13 09:16:51
Wpuściliśmy faszyzm do kraju i już się szybko nie pozbędziemy. Pytanie tylko, w którą stronę to wszystko pójdzie.
Spis moli