Blog > Komentarze do wpisu
Przeczytane 2017

Książki Hanya Yanagihara przeczytałam zgodnie z tym jak się ukazywały, czyli nie zaczęłam od Małego życia, które przyniosło jej sławę, tylko od debiutanckich Ludzi na drzewach.

Historia opowiedziana w Ludziach na drzewach jest literacką przeróbką historii Daniela Gajduska. Swego czasu było podobno o niej bardzo głośno.  Był to amerykański wirusolog i pediatra, laureat nagrody Nobla w 1976 roku za badania nad prionami, który poza tym, że był wybitny i genialny, miał „feler”: był pedofilem. Mieszkał ze "swoimi" dziećmi, przywiezionymi z dalekich krajów, w których robił badania, oficjalnie opiekował się nimi i kształcił, ale niestety nie tylko ... W końcu wybuchł skandal – został aresztowany, w końcu zawarto ugodę, w więzieniu spędził tylko rok, potem tułał się po Europie.

W Ludziach na drzewach opowieść o życiu słynnego naukowca (też laureata Nagrody Nobla) snuje posiadacz dziennika badacza. Bardzo szczegółowo dowiadujemy się jakie były początki jego zawrotnej kariery naukowej. Trochę przez przypadek, zgodził się na wzięcie udziału w wyprawie na jedną z pacyficznych wysp zamieszkiwaną przez lud Ivu’ivu - działająca na wyobraźnię plotka głosiła, że poznali zagadkę nieśmiertelności. 

 

Czyli zachłanna, pożerająca wszystko co spotka na swojej drodze cywilizacja vs. może nie szlachetny, ale całkiem dobrze, do dnia spotkania z cywilizacją, sobie radzący pierwotny lud. Jest to dobrze napisane, więc lekko się czyta, ale końca nie widać,  a to o czym się czyta, spokojnie dałoby się streścić bez szkody dla treści.  

 

Popularność Hanya Yanagihara przyniosła jej druga książka Małe życie.

Jest to jeszcze bardziej opasłe tomiszcze od Ludzi na drzewach. Opowieść o tym jak ułożyło się życie czterech chłopaków, którzy na studiach mieszkali w jednym pokoju, a po ich skończeniu dalej utrzymywali ze sobą kontakt. Każdy z nich odniósł sukces zawodowy: JB został znanym malarzem, William słynnym aktorem, Jude wziętym prawnikiem a Malcolm architektem. Przeważająca część powieści poświęcona jest jednemu z nich, który przez całe życie zmaga się z wyniesioną z dzieciństwa traumą. Morał z tej historii taki, że jak cię na starcie skrzywdzą, to żadne, nawet najbardziej spektakularne, późniejsze głaski i uśmiechy nie pomogą.

Taki mocno przegadany serial o życiu czwórki nowojorczyków w drugiej połowie XX wieku. Dobrze się to czyta, więc nie dziwi deszcz nagród, jakimi ta książka został obsypana.

czwartek, 30 listopada 2017, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane

    dobra książka Dziedzictwo Philip Roth Nie-powieść Philipa Rotha. Pewnego dnia Philip Roth dowiaduje się, że jego ojciec ma guza mózgu. Chwilę później ojciec p

  • Przeczytane

    Wakacyjne czytanie, czyli cztery książki, których przeczytanie można sobie spokojnie darować Ekomąż i Ekożona Michał Vieweght Do Michała Vieweght mam sentymen

  • Przeczytane

    Komeda Magdalena Grzebałkowska To nie jest najlepsza książka Grzebałkowskiej. Trudno winić Grzebałkowską o to, że nie dotarła to zbyt wielu materiałów o Komedz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/12/03 18:40:52
Właśnie zabieram się za "Ludzi...".
Spis moli