Blog > Komentarze do wpisu
Przeczytane 2018

No dno Po prostu jest polska Adam Leszczyński

Wypisy z literatury i wszystkich innych dokumentów kolejnych epok na temat tego jak siebie samych opisujemy. Jak łatwo można się domyśleć myślimy o sobie źle i przypisujemy sobie bardzo dużo wad. Odpowiedź na pytanie, na ile ten obraz odpowiada prawdzie, autor pozostawia czytelnikom.

Wadą tego typu książek jest ich nużąca encyklopedyczność. Również i w przypadku tej książki, autorowi nie udało się tego uniknąć. Słowem raczej do czytania w kawałkach, a nie od "deski do deski".  Z drugiej strony sam wybór tematów i cytat przedni. Z tego gromu wybrałam dwa.

Karol Modzelewski na temat swojego pobytu w więzieniu na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku.

Wysłuchałem opowieści o ich życiu, a ponadto pomagałem im w nauce szkolnej. Bilans wypadał zgodnie z zagadką, której mnie nauczyli kryminalni recydywiści z Wołowa: „Jaka maszyna nie kopie w dupę? Polska maszyna do kopania w dupę"

Często jest przytaczane to, co Piłsudzki myślał o Polakach. Tu co myślał o posłach. Wielce aktualne (kwiecień 1929 roku)

I gdy pomyślę, co może prowadzić ludzi do tego rodzaju znikczemnienia, to nie mogę nie powiedzieć, że usprawiedliwić i wyjaśnić to znikczemnienie może jedynie przyzwy­czajenie do w ogóle nikczemności zwyczajów i obyczajów sejmu w Polsce. W tych zwyczajach i obyczajach leży wychowanie posła w sposób najbardziej nieprzyzwoity, najbardziej hultajski, jaki sobie wyobrazić można, gdyż główna myśl i główne staranie tych panów jest zawsze o utrzymanie zupełnej bezkarności posła za wszystkie jego czynności, chociażby najbardziej nieprzyzwoite i najbardziej sprzeczne z najelementarniejszym poczuciem honoru. Polska przecie chowała swych posłów w pierwszym sejmie, tzw. suwerenów, w bezkarności zdrady państwa podczas wojny, bezkarności płatnego szpiegostwa w stosunku do armii, będącej w polu i umierającej za ojczyznę. W drugim zaś sejmie, w którym bodaj połowa posłów pochodziła z owej kuźni zdrady państwa, posłowie wychowywali się w korupcji, tak dalece sięgającej i tak często uprawianej, że głos posła kosztował niekiedy nie więcej, jak 50 złotych. Z tej zaś błotnistej prawdy sejmu wyszło przecie do 110 posłów i w obecnym sejmie132. Ci panowie, konkurujący wiecznie z jedynym suwerenem państwa, gdyż sami się czują suwerenami, dochodzą w swoim postępowaniu — powtarzam, przy bardzo słabych często głowach — do mniemania, że jeżeli brzuch go zaboli i jest z tego powodu w złym humorze, to to jest najważniejszy wypadek dla całego państwa. A gdy się pan taki zafajda, to każdy podziwiać musi jego zafajdaną bieliznę, a jeżeli przy tym zdarzy mu się wypadek, że zabździ, to to jest już prawo dla innych ludzi, a najbardziej dla ministrów, którzy muszą nie pracować dla państwa, ale obsługiwać i fagasować tym zafajdanym istotom. [...] Do tego doprowadziło to gwałtowne staranie o bezkarność za wszelką zbrodnię, do tego prowadziło czynienie z sejmu związku zawodowego ludzi chorych na fajdanitis poslinis. I trzeba nie mieć wstydu, zatracić go zupełnie, żeby w tym fajdanitisie poslinim widzieć główny »prestige« sejmu.kk

piątek, 09 lutego 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • Przeczytane 2018

    Cztery przygody z tzw. literaturą piękną. Dwie pierwsze przeczytałam bo były na listach "polecanych"  Zero K D on DeLillo   Miała być to "  najza

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Spis moli