Blog > Komentarze do wpisu

Panowie dopiero się rozkręcają ... Na razie nie muszę jeszcze myśleć o tym, że kiedyś będzie to trzeba posprzątać, 

Jak już byłam w Brwi odstałam godzinę na poczcie i odebrałam listy polecone. Nie uwieczniłam na zdjęciu miny jaką miałam, gdy jak tylko przyjechałam z powrotem do Wwy, dostałam sms zawiadamiającego o kolejnej przesyłce. Następnego dnia znów do Brwi (a była to sobota, którą zarezerwowałam na zakupy) znów pojechałam do Brwi, odstałam kolejną godzinę na poczcie ... Tyle, że przy okazji za 5 zł kupiłam na targu grzałkę, rzecz w Wwie dostępną jedynie na Allegro. 


Zgłosiłam się jako wolontariuszka do Akcji Żonkile.

Pomyślałam, że siwy łeb studzi emocje, a może są ludzie którzy z obawy przed agresją uliczną wycofali się ... Byłam w błędzie, podobno w tym roku mają rekordową liczbę zgłoszeń. Na razie jedno popołudnie spędziłam na bardzo fajnym szkoleniu integracyjnym. Przy każdym stole siedziało 6 przypadkowo dobranych  osób, w bardzo różnym wieku, które szybko zaczęły działać jako zespół. Dawno się tak dobrze nie bawiłam, przez bite trzy godziny nie wyjęłam drutów i może z dwa razy sprawdziłam komórkę ...

Mieszkam teraz niedaleko Polin i jestem bardzo otwarta na ich ofertę. Na spotkanie z Grynbergiem przyszły tłumy.

Miło się słucha mądrych ludzi (spotkanie prowadziła Barbara Engelking, fragmenty czytał Włodzimierz Press). Taka jeszcze "nie przejęta" wyspa normalności. 

Na spotkanie z Sabiną Barel nie dotarłam. Byłam jedynie na Dworcu Gdańskim.

Zważywszy na to co się dzieje i przeciwko czemu protestowano, nie było dużo ludzi ludzi. Tym bardziej, ze pogoda dopisała, a na liście organizatorów było sporo organizacji pozarządowych. Na koniec puszczono piosenkę Wojciecha Młynarskiego Tak jak malował pan Chagal. Smutno się robi w takich chwilach z bezsilności.

Nie dotarłam też na Szarotki. Miałam zamiar poradzić sięco robić z Ronanem. Nie podoba mi się brioche stich w moim wykonaniu. To jest wykończenie, powinno być lepsze niż cała reszta, a jest gorsze.

Na podróż biorę Funchal Mobious

Synek mnie poprosił bym kupiła prezent dla jego znajomej. Przy okazji kolejny raz przekonałam się, że męska pomysłowość jak za pomocą religii zatruć kobietom nie zna granic: np. muzułmanki nie mogą sobie malować paznokci dowolnym lakierem, jednym z nielicznych dozwolonych jest jeden z lakierów Inglota. Na ekranie komórki wyświetliła mi się wiadomość od synka kup lakier Inglota H20, poszłam, prozę o taki lakier, a pani pokazuje mi całą paletę barw. Pytam synka jaki mam kupić, nie potrafił powiedzieć więcej, niż to że ma być "ładny". Tym samym kryterium musiałam się kierować kupując chustę.

Nić widmo 

Anglia tuż po II wojnie światowej. Bardzo trudny charakterologicznie facet - właściciel domu mody i zakochana w nim młoda kobieta. Ładnie nakręcone, dobrze zagrane romansidło. Nic poza tym. Nie wiem za co te oskarowe nominacje.

Jestem najlepsza, ja Tonya

Historia życia łyżwiarki Toni Harding, bohaterki jednego z większych skandali świata sportu lat 90-tych.  Życie miała tak ciekawe, że żaden scenarzysta takich zakrętów życiowych sam z siebie nie byłby zdolny wymyślić.

Ciekawe, dowcipne, z iskrzącymi dialogami, nieźle zagrane - raził mnie jedynie brak dublerki: kilkunastoletnią Tonię gra dwudziestokilkulatka i siłą rzeczy nie robi tego wiarygodnie, ale raptem trwa to kilka minut. Tyle, że ... większość problemów Toni miało źródło w jej pochodzeniu - "bardzo ubogi" kapitał kulturowy, uniemożliwiał  odnalezienie się i uzyskanie akceptacji elitarnego środowiska łyżwiarstwa figurowego.  A mnie, odkąd żyję w świecie w którym jak to ktoś trafnie określił "peryferie przejęły centrum", takie historie przestały zupełnie wzruszać.

Lady Bird

Za stara jestem na takie filmy. Film o dojrzewaniu. Ameryka 2002 rok. 17-letnia dziewczyna chodzi do ostatniej klasy katolickiego liceum w Sacramento i myśli jak by tu się wyrwać na drugi koniec Ameryki. Bez finezji. I jak dla mnie za szybkie tempo - może się starzeję? Gra tutaj chłopak, który zagrał w Tamte dni tamte noce - w tym filmie ma tylko ładną buzię, nie domyśliłabym się, że potrafi też i grać.   

niedziela, 11 marca 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Od porażki do porażki

    Wolałabym, aby dzieci nie mieszkały na święta w hotelu... Ale kto wie. Pewności nie mam. Gdym to ja rok temu wiedziała to, co wiem teraz ... Wybrałam fajny zost

  • Przeczytane

    Cień Monika Rakusa Na Monikę Rakusę zwróciłam uwagę po tym, jak zupełnie przez przypadek wpadła mi w ręce jej książka 39,5 . Typowe babskie czytadło, ale była

  • Lampy, lampeczki, lampusie

    Przede wszystkim lampy dzielą się na: Prawdziwe lampy, które składają się z obudowy i z wymienialnej żarówki. Grupę można dalej dzielić na podgrupy (żarówki, op

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/03/15 02:25:38
Poczekam na te filmy jak beda na Netflix, wspolczuje remontu ja juz w trakcie etapu sprzatania, niesamowicie brudno od cementu I gipsu:)
-
Gość: aśka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/03/18 11:51:36
Jak ja lubię czytać Pani teksty. Mądre, dosadne i na czasie. A z czytaniem książek po prostu Pani wymiata. Szacun wielki.
-
Gość: wrzosiec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/04/03 17:47:59
Ulżyło mi, myślałam, że tylko mnie się nie podoba "Nić widmo". Trudno było doczytać do końca. Czytam Twoje wpisy i...troch,e Ci zazdroszczę: co rusz to jakieś spotkanie autorskie, to koncert to wystawa. A u nas !? Nic sie nie dzieje, albo bardzo mało, albo...ja mam zezowate szczęście. Za stara już jestem na przeprowadzkę. i...szczerze współczuję jak patrzę na ten remont...Mnie to dopiero czeka, jeżeli remontowcy zjawią sie w umówionym terminie. To już trzecie podejście. Prawdę mówiąc to Twój blog to taki mój lek na zły humor, na ciężkie dni. Powodzenia i wszystkiego dobrego. Z pozdrowieniami Izabela
Spis moli