Blog > Komentarze do wpisu

Dobrze mi.

Może i moja ojczyzna umęczoną jest, ale mi – przynajmniej chwilowo- jest dobrze. Najważniejsze jest, aby wszyscy byli zdrowi. Bo niestety wokół mnie, nie wszyscy mogą to o sobie powiedzieć.

Tymczasem ja patrzę na Whatsup’ie na zdjęcie szczęśliwego wnuka, który ze swoimi przyjaciółmi, z którymi trzyma sztamę jeszcze ze żłobka, szaleje na jakimś campingu w Szkocji. Mój synek na drugim końcu świata przesłał relację z gry w bilard. Moja mama łapię dobrą energię uczestnicząc w spacerach po Wwie. A ja spędzam majówkę bujając się w hamaku w pięknych okolicznościach przyrody.

Przypomniałam sobie, ze na drutach nie chodzi tylko o to aby robić, ale czasami i coś skończyć i postanowiłam mocno przyspieszyć z Funchal Mobious.

11 marzec - 4 kwiecień:  3 motywy

 5 kwiecień - 2 maja: 6 motywów zrobionych

 2 maja - 6 maja:  mam już 10 motywów, czyli 2/3 .


Paryż i dziewczyna

Najciekawsze było samo miejsce, działające od kilku miesięcy kino Amondo na Żurawiej. Malutka sala w środku miasta. Życzę im jak najlepiej, ale Kino KC, które tak samo jako oni, było nastawione na studyjny repertuar własnie padło.

Po samym filmie obiecywałam sobie dużo więcej.

Początek jest obiecujący: tytułowa dziewczyna z hukiem wylatuje z domu swojego narzeczonego, dobrze ustawionego mężczyzny i ląduje na ulicy z walizką i rasowym kotem pod pachą. Niestety na dalszy ciąg nikt już nie było pomysłu. Sekwencje chaotycznych scen, pokazujących to, co było jasne po 5 minutach: główna bohaterka jest mocno nieposkładana i sama odpowiada za lwią część swoich problemów. W powyższy chaos wplecione jest kilka obowiązkowych elementów: samotność w wielkim mieście, brak porozumienia z matką, niechciana ciąża. Jedno trzeba przyznać: zaskakuje zakończenie, jest tak głupie, że trudno je przewidzieć.

Śmierć Stalina

Można sobie darować. Reklamę zrobił im Putin, zakazując dystrybucji tego filmu. Marzec 1953 roku.

Z jednej strony wszystko jest mniej więcej tak jak było, postacie są historyczne, umierają ci co „powinni”, zwycięża ten sam co w historii. Mówią czasami śmieszne rzeczy. Ale nie przemówiło do mnie przedstawienie ówczesnego Biura Politycznego jako bandy zdegenerowanych, budzących fizyczną odrazę kretynów, o IQ szorującym po dnie wykresu. Łubianka i slapstickowa komedia za bardzo do siebie nie pasuje. Zwłaszcza gdy gagi są na poziomie Flipa i Flapa.

Dotarłam też na wystawę Obcy w domu. Wokół marca 68.

Dobra wystawa. Po dwóch godzinach musiałam wyjść bo już zamykali muzeum. A szkoda, sporo bardzo ciekawych plików, nie wszystkie zdążyłam odsłuchać. Tym co zarzucają, ze wydźwięk niesłuszny, można jedynie zadać pytanie: jaki, patrząc wokół, ma być? 

niedziela, 06 maja 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • intensywnie

    W tym tygodniu Warszawskie Spotkania Teatralne A na nich Wesele Klaty Gumiś od dawna bez powodzenia polował na bilety w Teatrze Starym, wydzwaniał do kasy teat

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/05/11 15:55:56
Dawno nie zaglądałam ale mnie walki o projekty, których zresztą nie dostaliśmy ( a kto wie czy nie jest to przez to co dzieje się w naszym kraju, jesteśmy postrzegani jak dziwadła) wykończyły moją chęć pisania i w ogóle komunikowania się. Widzę spokój z leżenia na leżaczku, i cieszę się, że teraz też tak będę miała. No i nabyłam Netflixa a HBO GO zaproponowała Netia. Może do drutów to jeszcze nie, ale nabyłam farby kredowe do mebli.....
-
2018/05/14 04:22:02
slubny zakupil nowy hamak wiec i ja niedlugo sie pobujam. Nasze studyjne kino zbankrutowalo, w innych tylko hollywodzkie i bollywoodzkie filmy. Zaliczylam tylko Quiet Place, na europejskie nie ma co liczyc, Netflix tez nie ma nic ciekawego.
Spis moli