Blog > Komentarze do wpisu

Kupiłam w pracy kartę i byłam dwa raz na pływalni. W tym tygodniu mam być trzy razy, a przynajmniej takie mam plany.

Powoli zaczynam myśleć o urządzaniu domu, remont w końcu kiedyś się skończy. Przez te kilka lat oferta na rynku wykańczania domu rozrosła się do niewyobrażalnych rozmiarów. Potencjał na wielogodzinne osiołkowanie jest ogromny. Za dużo tego by coś można było wybrać. Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie zatrudniają architekta wnętrz. Nawet nie chodzi o to by było ładnie, chodzi o oszczędność czasu. Nie każdy lubi godzinami przeglądać strony sklepów.

Podobno podłoga to podstawa, wiec na razie nie idę dalej. Mam mieć ogrzewanie podłogowe, więc drewno odpada (teoretycznie możliwe ale nieprawdopodobnie drogie, co oznacza, że do wyboru mam panele, albo gres).

Wybrałam kolor - okolice dębu polarnego:


I już wiem, ze podłoga na parterze, nie musi być patchworkiem, do paneli w salonie można dobrać w tym samym kolorze gres "drewnopodobny".

Dziwne spotkanie w Czytelni Polin, dziwne bo było góra kilkanaście osób. Tyle to zazwyczaj przychodzi na spotkania do księgarni, nie do Muzeum Polin.

 

Nie było Ewy Winnickiej, jedynie Cezary Łazarkiewicz. Z tego co mówił, usiłują utrzymać się z książek, dlatego tak dużo ich piszą. Mówcą jest chaotycznym, zdecydowanie lepiej pisze (może to dlatego, że brakowało jego żony?).  

Książka jest o 1968 roku. Kupiłam bo jest nie tylko o tym co działo się we Francji czy na Krakowskim Przedmieściu, ale i o sierpniu w Czechosłowacji. A o tym dziwnie mało się pisze, za chwilę nie będzie kogo pytać. 

Weekend z drutami w ręku (mojego Funchal Mobious jest już 12/15). Tyle, że zamiast z audiobookiem to z laptopem i HBO GO. Czas na nowy tag "dobry serial". Bo często głośno o badziewnych, a o tym dziwnie cicho. 

dobry serial

Tu i teraz (HBO GO)

Dramat z dużą dawką czarnej komedii o liberałach w Ameryce Trumpa. 

Portland, rodzice dawni post-hippisi (on wykładowca filozofii, ona prawnik-mediator), czwórka dzieci. Jedno własne (zbuntowana wyszczekana licealistka) i trójka adoptowanych: Wietnamczyk (trener personalny, żyjący w ascezie seksualnej), Kolumbijczyk (robi gry komputerowe, gej) i Liberyjka (właścicielka dobrze properującego sklepu internetowego, przystojny mąż, czteroletnia córka). Rodzice, widząc pogrzeb ideałów swojej młodości, czują się przegrani. Młodym, mimo że dzięki rodzicom, starowali z dobrej pozycji, też łatwo nie jest.  

O tym jak na naszych oczach gaśnie mit o świecie multi-kulti-gender. Duża liczba bohaterów, więc brak dłużyzn. Jasne, że jak to w tego typu serialach, niektóre są wątki mega ciekawe, inne trochę mniej. Do tych ostatnich zaliczyłabym ten, w którym jedni widzieli duch new age, inni psychozę - ja widziałam upalenie trawą. 

Ale mimo tych zastrzeżeń polecam. 

dobry film

Nie jestem czarownicą

Główną bohaterką jest 10-letnia sierota, Shula, która zostaje zesłana do obozu dla wiedźm, samotnych starych kobiet, które znalazły się tam, bo oskarżono je o czary, często zrobiła to najbliższa rodzina, pozbywając się "kłopotu".  Zarabiają na chleb niewolniczą pracą na polu i robiąc za atrakcję turystyczną.

Zgodnie z obowiązującym przekonaniem, jako czarownice, mogłyby odlecieć. Aby temu zapobiec, każda z nich na starcie tego nowego etapu swojego życia szpulę, do której jest przytroczona wstążką, drugi koniec tej wstążki przyczepiony jest do specjalnego, noszonego na plecach uchwytu. Szukałam w necie kadru, jak jadąc do pracy, siedzą na wielkiej platformie, obok przytwierdzone do stojaków szpule, a nad ich głowami, na tle afrykańskiego krajobrazu, powiewają białe wstążki.  Zapadł mi ten obraz głęboko w pamięć, ale żadnego zdjęcia nie znalazłam.

Przepiękna, mocno osadzona w realiach gorzka baśń o współczesnym świecie. Opowiada o Afryce, ale to o czym opowiada dzieje się wszędzie, może tylko w innej scenografii. Mizoginia. Bezduszność wobec starych, chorych, wykluczonych. Anty-etyka osób sprawujących jakąkolwiek władzę.  

poniedziałek, 14 maja 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    Opowieść podręcznej Margaret Atwood Władzę w Ameryce przejmują chrześcijańscy fundamentaliści. Dzięki Atwood można sobie wyobrazić jakby (będzie?) wyglądała P

  • Indonezja cz. III

     Na Jawie już nie było takiego obozu przetrwania (przynajmniej do czasu). Zatrzymałyśmy się Yogyakarcie, w znajdującym się niedaleko centrum hostelu pro

  • Indonezja cz.II

    Przejechałyśmy przez Bali na skuterach. Ja z synkiem Joluśka z Łosiem Momentami boleśnie przekonywałyśmy się, że życie backpakersa 60+ łatwe nie jest. Czasami z

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/05/15 02:03:47
Ja polecam jeśli chodzi o podłogę ciemne panele. Też mnie latem czeka remont, pozdrawiam !
Spis moli