Blog > Komentarze do wpisu

Przejaśnia się. Dogadałam się z nową ekipą wykończeniową. Robią dużo lepsze  wrażenie od poprzedników (i jak łatwo się można domyśleć, są dużo drożsi). Chyba nawet uwierzyłam, że kiedyś będzie ładnie. Nawet bardzo ładnie.


Ale to nie znaczy że nie mam problemów. mam i nie wiem czy te obecne nie są większe. Bo okazało się, że to co cieszyło moje oko, czyli równo położona na poddaszu płyta OSB i wylany na parterze beton,  to był błąd.

Stosunkowo mały problem jest na poddaszu - albo trzeba dodać na podłodze 6 mm płyty OSB, albo zerwać podłogę w łazience, coś tam poprzerabiać i obniżyć ją o te 6 mm.  W każdym razie nie trzeba zmieniać planów i na koniec będzie wcześniej wybrana podłoga i płytki. 


Ale na parterze wszystkie plany wzięły w łeb. Standardowe płytki podłogowe mają 9-10 mm + klej, kilka lat temu,kiedy panele miały po 14 mm, nie było problemu. Teraz panele 14 mm to rzadkość i w zasadzie nie ma w czym wybierać. Na rynku królują panele 8-10 mm grubości i o tyle podnosi się podłoga, bo przy ogrzewaniu podłogowym nie stosuje się podkładów (tłumią ciepło). Pasują do nich cieńsze płytki, ale dopiero zaczynają się pojawiać. 

 Co dziwne, większość internetowych sklepów nie zauważa problemu i nie podaje grubości płytek.

W pierwszej chwili byłam gotowa machnąć ręka, wszędzie położyć panele, tyle że w kuchni czy WC wodoodporne. Pod jednym warunkiem - oba typy paneli musiałyby być w identycznym kolorze -ale żaden producent paneli nie oferuje takiego zestawu. W tej wersji zakładałam, że w mojej łazience zeszlifowuje się wylewkę, tak by po obniżeniu lustra podłogi położyć coś bardziej "dla oka". 

Z kolei położenie wszędzie wodoodpornych paneli to kolejne kilka tysięcy wzwyż. Położenie gresu drewnopodobnego jeszcze więcej.  Kombinuję więc dalej jak koń pod górę. Wiadomo, że będzie drożej, ale staram się by jak najmniej. Z tym, że po obejrzeniu paneli winylowych do łazienki, nawet tych w wersji lux, doszłam do wniosku, że są gdzieś granice kompromisu.

Obecnie na stole jest wersja paneli 8-10 mm, w łazience szarego, w kuchni brązowego gresu 6 mm grubości. Kupuje się go na Bartyckiej, więc odpowiednio kosztuje, w dodatku ciągną te płytki z Hiszpanii i Włoch, gdzie w sierpniu jest przerwa techniczna. 


Za to w odgrodzonej drzwiami toalecie i wiatrołapie położyłabym płytki 8 mm i na progu wypoziomowała te 2-3 mm.  

Co ja zrobię z tą całą zdobytą wiedzą? Gdybym ja pół roku temu, wiedziała co wiem teraz ...

Z pamiętnika wk ... konsumentki

 

Fragmenty mojego pisma do Orange. Bardzo jestem dumna zwłaszcza z ostatniego akapitu.

 

Dość szybko, zorientowałam się, że nie o wszystkim zostałam poinformowana przy przedłużaniu umowy – uświadomił mi to komunikat o wyłączeniu Spotify. (…) Ale gdy zamiast oczekiwanych 75 zł, dostałam fakturę na ponad 120 zł, wzięłam do ręki umowę. I może nie dokładnie, ale ją przeczytałam (… ) Świadomie zastrzegłam, że nie życzę sobie udostępniania moich danych firmom zewnętrznym. Nie rozumiem dlaczego w umowie widnieje, ze wyraziłam na to zgodę (…)pomijając obowiązujący roaming, nie rozumiem tabeli z opłatami za połączenia międzynarodowe. Jeżeli są one płatne, a pytałam o to podczas przedłużania umowy przez telefon, w tym punkcie też zostałam wprowadzona w błąd).

 

Bardzo proszę o komunikowanie się ze mną za mailowo  lub  telefonicznie – zmuszanie do korzystania z usług Poczty Polskiej uważam za wyrafinowaną formę  nękania.

 

Fragmenty mojego pisma do Solid Security

 

Sytuacja po:

·  trzech miesiącach od zgłoszenia i telefonicznego uzgodnienia konieczności aneksowania umowy

·  tygodniu od zamontowania nowej instancji

·  trzech dniach dni po zgłoszeniu reklamacji

 Nie mam włączonego alarmu, bo nawet jeżeli dałoby się to ustalić ze stacją monitorowania. Wprawdzie jest to jeden z tych działów Solid Security, gdzie można się dodzwonić, ale  trudno bym korzystała z usługi, kiedy nie ma aneksu do umowy i nie znam warunków na jakich ma być świadczona.

 

Na koniec znalezione na TT zdjęcie które dobrze ilustruje panujący  klimat.


Na Marszu Pamięci nie ma takich klimatów. Ale rzeczywistość też skrzeczy. 

Zawsze Marsz kończył się przy szpitalu Szpitala Dziecięcego Bersohnów i Baumanów. Teraz Minister Kultury tworzy tam Muzeum Getta Warszawskiego. Więc tegoroczny Marsz skończył się przy ŻiH-u. W przyszłym roku ma się kończyć przy domy Władysława Szlengla.

niedziela, 22 lipca 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Zarządzanie przez chaos

    Umawianie ekip jedna po drugiej cosik nie wychodziło: ci co mieli kończyć, robili sobie niezapowiedzianą przerwę, ci co mieli przyjść po nich, nie chcieli czeka

  • Przeczytane

    Wakacyjne czytanie, czyli cztery książki, których przeczytanie można sobie spokojnie darować Ekomąż i Ekożona Michał Vieweght Do Michała Vieweght mam sentymen

  • Backpackers 60+

    Pierwszą i najmocniejszą wpadkę zaliczyłyśmy jeszcze przed wyjazdem. Wszystko przez to, ze że bilety kupowałam na komputerze Ańćki: ponieważ nie pamiętałam hasł

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/07/23 00:19:03
A ja w tym roku mam odwołany remont. Fajny blog swoją drogą, o wielu ciekawych rzeczach piszesz, pozdrawiam nocną porą :)
Spis moli