Blog > Komentarze do wpisu

Wakacje z wnukiem już za mną i pomysłów powakacyjnych mam cały wór. 

Na początek zamówiłam dietę pudełkową - poszłam po bandzie i wybrałam dietę dr. Dąbrowskiej.

Czuję się paskudnie. Myślę, że nie tyle z powodu tej diety ile z powodu odstawienia teiny. Według mnie jestem na normalnym detoxie. W dodatku połamały mnie korzonki. I teraz cierpię, bo na tej diecie nie mogę leków. Na razie się trzymam.

Wracając do wakacji z wnukiem. Na koniec pojechaliśmy na południe. Gdy pociąg stanął w w polu, dopiero po chwili zorientowałam się, że to słynna stacja Włoszczowa.


W Krakowie zupełnie przez przypadek trafiłam na Kazimierzu na fantastyczny hotel: The Secret Garden Hostel

Pokoje pomalowane na pastelowe kolory (każdy inaczej), przytulne pełne poduch i obrazów korytarze, uroczy ogródek przed hotelem.  

Wcześniej idąc przez Planty, wnuk wyhaczył na gablotach niepodległościowych zdjęcia ludzi wiszących na szubienicy i zaczął mnie wypytywać dlaczego, kto itp. Zrobiło to na nim wrażenie. Kilka dni wcześniej na Zamku w Olsztynie widział Wyliczankę Dwurnika. Ale o ile o obrazie łatwo było mówić, o tych zdjęciach nie. Świat zwariował. Kraków pożegnaliśmy idąc na wystawę Historyland - interaktywne, zbudowane z klocków Lego makiety, opowiadające dzieciom o  najważniejszych wydarzeniach z historii Polski. I tak obok makiet najważniejszych krakowskich budowli, makieta Jasnej Góry, Biskupin (polski?), fajnie pokazana bitwa od Grunwaldem


bitwa pod Oliwą, obrona Westerplatte, bitwa pod Monte Cassino - tu uznałam, ze zrobienie z Lego makiety cmentarza, to jednak hardcore.


Na koniec stocznia Gdańska. Jeszcze ze zdjęciem LW.

Podkład tekstowy mocno "dyskusyjny", na szczęście mój wnuk nawet nie próbował zrozumieć. Niedawno czytałam, ze jakaś kobieta porównała obecne współczesne nagłówki gazet z tymi z lat 30-tych. I wyszło jej, że są zaskakująco do siebie podobne. Na tej wystawie miałam wrażenie, że jakbym wzięła do ręki Płomyczek mojej mamy z 1938 roku, też bym znalazła zadziwiająco dużo analogii.

Wawel wnuka nie powalił, chyba inaczej go sobie wyobrażał. W dodatku - czego on już nie zarejestrował - nie mają żadnego pomysłu na turystów. Założenie że zbiory się same obronią jest moim zdaniem błędne, a widoczne na każdym kroku zarządzanie przez chaos, nie ma prawa się dobrze skończyć.

Ale zdobył Wawel i to jest najważniejsze.

Przynajmniej podobała mu się Wieliczka.

Mnie mniej. Też nie mają pomysłu. Nie wzruszają mnie patriotyczno-religijne rzeźby. JPII już jest, ciekawe kiedy LK. Te nowe ostro kontrastują ze starymi, np. z przestrzenną, przedwojenną płaskorzeźbą Ostatniej wieczerzy. 

Do zobaczenia w zaświatach

Wyjątkowo nieudany film

Podobno Do zobaczenia w zaświatach to bardzo dobra książka. Ale pomysł by dużą, wielowątkową powieść "upchać" w dwugodzinny film był trudny do realizacji i reżyser tego nie uniósł.

Francja po pierwszej wojnie światowej. Dwójka żołnierzy, jeden z nich to inwalida wojenny, stara się znaleźć swoje miejsce w powojennym świecie i wpadają na pomysł "złotego" interesu. Dodatkowo motywuje ich możliwość zniszczenia ich dawnego, znienawidzonego dowódcy.

W tym filmie za dużo jest wszystkiego, za wyjątkiem zakończenia. Jest tak beznadziejnie melodramatyczne, że mogłoby go nie być.

W ramach pieniaczenia

W Carefourze na Dworcu Zachodnim przy kasie leżało takie coś:

Zapytałam, czy to oznacza, że Carefour nie tylko opowiedział się po jednej ze stron w warszawskiej kampanii, ale również rozprowadzą tę gadzinówkę? Pani się speszyła, szybko zabrała gazetkę i powiedziała, że to ktoś bez jej wiedzy zostawił.

Może i tak było.

niedziela, 26 sierpnia 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane

    dobra książka Dziedzictwo Philip Roth Nie-powieść Philipa Rotha. Pewnego dnia Philip Roth dowiaduje się, że jego ojciec ma guza mózgu. Chwilę później ojciec p

  • Google translate e fantastico!

    Stacja Brwinów. Mazowieckie Przewozy Regionalne ogłosiły terminowe zakończenie remontu, co w tłumaczeniu na "nasze" oznacza, że remont trwa dalej. Jak wszędzie,

  • Zarządzanie przez chaos

    Umawianie ekip jedna po drugiej cosik nie wychodziło: ci co mieli kończyć, robili sobie niezapowiedzianą przerwę, ci co mieli przyjść po nich, nie chcieli czeka

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/08/27 04:31:12
Fajny wpis. Gratuluję wypadu :)
-
2018/08/31 15:30:12
Mój wnuk najprawdopodobniej jak jego rodzice będzie lewakiem i pewnie będzie miał dość specyficzny stosunek do martyrologii....póki co nie bawi się w żołnierza, raczej interesuje go koparka.
fakt, jestem grupa i nie da się tego ukryć ale ostatnią rzeczą, którą bym zrobiła to przejście na dietę pudełkową. Wystarczy, że moja koleżanka zainwestowała dziesiątki tysięcy w Gacę, znów jest gruba po odstawieniu jego diety i katorżniczych ćwiczeń na siłowni a Gaca...no cóż, świeć Panie nad jego duszą.....(:
-
2018/08/31 15:31:17
gruba a nie grupa....błąd....
Spis moli