Blog > Komentarze do wpisu

Dzięki popołudniu z Bojarem w końcu skończyłam osiołkować i wybrałam płytki na podłogę do kuchni i wiatrołapu. 
A stało się to tak:
Pojechaliśmy do sklepu, gdzie są te drzwi co to je będę miała, położyłam obok nich wybraną przez Joluśkę podłogę i poprosiłam Bojara by się dokładnie przyjrzał i zapamiętał kolor.
Następnie pojechaliśmy do Leroy-Merlin i Bojar wybrał podłogowy gres. Ten szary kwadracik na zdjęciu to kolor blatu z korianu, jaki będę miała w kuchni. A te szaro-beżowe maziaki, to płytki w kuchni.Trochę to mdłe, ale do tego dojdą ciemne schody i w takim samym kolorze belki sufitowe.



Plan miałam taki, by wybrane w Leroy Merlin płytki kupić w necie. Ale gdy wieczorem weszłam na stronę sklepu zobaczyłam, że wybrana przez Bojara płytka ma zupełnie inny kolor. 
Pojechałam do Leroy Merlin w Arkadii, ale tam tej płytki nie było i musiałam znów jechać do Ursusa by upewnić się, że nie zaszła żadna pomyłka. 




Był to ostatni zakup w tej serii - mam już cała armaturę i wszystkie płytki. Niedługo kolejne zakupy: oświetlenie. Ale to już nie będą schody, raczej schodki.

Cały czas dopisuję kolejne pozycje, do listy rzeczy, za które jeszcze będę musiała dopłacić. Mam już przerobiony dolot, tak by pasował do kozy. Teraz trzeba jeszcze przerobić rurę od komina:  te do kóz wychodzą ze ściany pod kątem prostym 

180805111

To remontowe coś, co się pasie na Mazowieckich Kolejach regionalnych jest niezawodne. Tak wygląda dworzec w Ursusie na 1,5 miesiąc przed planowanym zakończeniem remontu. 

180805121

Na poprzednim spotkaniu z tego cyklu była paskudna pogoda i przyszły tylko trzy osoby. Teraz na Łące Leśmiana zebrało się sporo osób. Tematem było Dziedzictwo Philipa Rotha.

Książkę mam na Kindlu. Ale przez ten cały remont od 1,5 miesiąca nie przeczytałam ani jednej ksiażki, tej też. Musze się poprawić, bo przede mną wakacyjny czas  z mężczyzną mojego życia.  A on, tak jak to bywa w jego wieku, połyka jedną książkę za druga. Dawniej trzeba było książki ze sobą dźwigać, czy liczyć na lokalne biblioteki itp. Teraz mój wnuk ma do dyspozycji bibliotekę całego świata i tylko paluszkiem wskazuje w Amazonie co chce przeczytać.  

Na Bagateli obok Placu Unii jest bardzo klimatyczna knajpka Worek kości. Poszłam tam z Zulką na koncert balladowej kapeli WOWA Band. Takie granie w ogniskowym klimacie. Ale w knajpie, przy piwie też się ich miło słuchało. 

180805031


14 września jest kolejny koncert na który się wybieram. Tym razem ma grać Bolewski & Tubis. Nic mi te nazwiska nie mówią. Może i nie muszą?


Mamia Mia 2


Bosz ...

Nie wyszłam, bo mnie zamurowało. Chyba najgorszy film na jakim byłam w kinie.

Z pamiętnika wk ... konsumentki

No nazbierało się. Kurierzy ... książkę by można o nich pisać.

W czas bez remontu, większe sprzęty kupuję w Ole, Ole, czyli przybudówce Euro-Agd, gdzie z z góry się wybiera dzień i godzinę dostawy. Więc ciśnienie mi nie skacze. Tym razem musiałam zejść z utartych ścieżek.

Zamówiłam wannę, ponieważ miała jechać z Niemiec, uprzedzono mnie że będę czekać około trzech tygodni. Więc gdy kilka dni później w tym samym sklepie kupiłam umywalki, umówiłam się, że przyjadą już razem z wanną. Dwa dni później poranna niespodzianka: mail, że tego mam czekać na kuriera. Dzwonię i krzyczę, że nie tak byliśmy umówieni. W odpowiedzi słyszę, że gdy się umawialiśmy oni myśleli że na wannę trzeba będzie czekać trzy tygodnie. Ale wanna przyjechała wcześniej i chcieli mi zrobić przyjemność. Nawet nie poczekali aż przyjadą umywalki. Pierwszy raz spotykają się z sytuacją, że klient jest niezadowolony, bo coś przyjechało wcześniej. Na szczęście tego dnia był w Brwi hydraulik i odebrał.

W innym sklepie kupiłam zestaw WC. Kupując napisałam w uwagach, by odezwali się przed wysyłką, tak by uzgodnić warunki dostawy. Za kilka dni odbieram rano mail, że tego dnia mam czekać na kuriera. Dzwonię i przekładam na następny dzień z zastrzeżeniem, ze rano potwierdzę. Następnego dnia o siódmej rano nie zdążyłam odebrać telefonu, gdy chwilę później oddzwoniłam już nikt nie odebrał. Dodzwoniłam się dopiero koło 10 i dowiedziałam się, że skoro nie odebrałam telefonu, kurier tego nie zabrał. Tyle że tego dnia był w Brwi, ktoś kto mógł to odebrać, a następnego dnia dom miał stać pusty. Udało mi się wypertraktować dostawę jeszcze tego samego dnia.

Jeszcze kilka dostaw przede mną .... 

To nie koniec moich konsumenckich przygód. Po kupieniu płytek podłogowych w Leroy - Merlinie pojechałam do Factory w Ursusie i w jednym ze sklepów odeszłam od kasy, bez zabrania towaru. Zorientowałam się dopiero po powrocie do domu. Tego dnia byłam umówiona z Zulką na koncert, więc nie chciało mi się sprintem jechać jeszcze raz do Ursusa. Postanowiłam tam zadzwonić, ale nie działał żaden z telefonów na stronie. Trochę po to by "upuścić krwi"  napisałam co o tym myślę na ich Messengerze.  Odezwali się jak dojeżdżałam do Ursusa. Ale telefony dalej nie działają .... obiecali sprawdzić o co chodzi.  Jestem więcej niż pewna, ze telefon sklepu do którego dzwoniłam, nie został uaktualniony.

niedziela, 05 sierpnia 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane 2018

    dobra książka Księga wyjścia Mikołaj Grynberg Dwadzieścia kilka (z ponad 80 odbytych) rozmów z osobami pochodzenia żydowskiego, które w 1968 roku, zostały post

  • Przeczytane 2018

    Cztery reportaże - idealne czytadła do komunikacji miejskiej.  Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz Temat tabu. Nie ma prawie żadnej literatury na

  • intensywnie

    W tym tygodniu Warszawskie Spotkania Teatralne A na nich Wesele Klaty Gumiś od dawna bez powodzenia polował na bilety w Teatrze Starym, wydzwaniał do kasy teat

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/08/06 05:35:10
Te nazwiska sa mi obce. Dowiedzialam sie, ze zmarla Kora z Mannam.
-
2018/08/06 06:38:14
A mój remont odsunięty w czasie na jesień, pozdrawiam !
-
Gość: Zulka, *.centertel.pl
2018/08/06 09:12:33
Moja babcia miała na takie wydarzenia swoje określenie - przygody lalki Petronelki.
Ja dziś czekam na paczkę z InPostu...
-
2018/08/06 15:40:49
Mam nadzieję, że szaleństwo remontowe nie wpłynie na spotkanie w dniu 11.06 :)))Jeśli poczta nie zdechła zaproszenie powinnaś mieć, jeśli nie daj znać to przyślę elektronicznie
-
2018/08/06 15:41:45
nie czerwca tylko sierpnia !!!!!! sorry ale coś blox wariuje i ja też...
-
Gość: moniek, *.logitus.pl
2018/08/15 19:39:34
WTF co ty oglądasz? Obejrzyj "Neapol spowity tajemnicą". Ozpetek to jednak zawsze Ozpetek.
PS. Liroy to w sejmie, Leroy za rogiem.
-
2018/08/21 04:34:08
Fajne fotki. A ja swój remont odwołałem. Pozdrawiam znad filiżanki porannej kawy !
Spis moli