Blog > Komentarze do wpisu
Google translate e fantastico!

Stacja Brwinów. Mazowieckie Przewozy Regionalne ogłosiły terminowe  zakończenie remontu, co w tłumaczeniu na "nasze" oznacza, że remont trwa dalej. Jak wszędzie, tak i tu zmieniają rzeczywistość na lepsze. Nie będzie już podjazdów na schodach i rowery, wózki, walizki trzeba będzie wnosić (zgodnie z projektem obok zamontują windę i będzie działała tak jak całe Mazowieckie Przewozy Regionalne, czyli "umownie").

Ale przynajmniej lud ułożył schodki i z peronu nie skacze się pod tory, a schodzi.


Za każdym razem Brwi wygląda coraz lepiej. Na dole są już panele. Na zdjęciu moja część, którą nazwałam Hobbiton:

Z pamiętnika wk ... konsumentki wersja international

Kindle zaniemówił, zero reakcji na prąd, na PC, na guzik restartu. Angielskojęzyczny Amazon.com odesłał mnie na Amazon.it gdzie kupiłam swojego ostatniego Kundla. A tam wszystko po włosku. Nie tylko strona, obsługa też. W dodatku reklamacji  nie można zgłosić mailem i do wyboru jest tylko chat albo telefon. Wybrałam chat i wszystko udało mi się załatwić. Bo wprawdzie słowa nie umiem po włosku, ale Google translate e fantastico!

Z tym że gdy po załatwieniu sprawy standardowo zapytali o ocenę, napisałam co myślę o zmuszaniu do składania reklamacji w języku którego się nie zna.

Zapiski z Wygnania Teatr Polonia

 

Bałam się tego spektaklu. Dwa dni wcześniej Kasia.Eire pojechała do Łodzi na Białą Bluzkę i wróciła zniesmaczona. Janda było nie w formie. Zapominała tekstu, śpiewała tak, że u widz czuł się zażenowany.

Zapiski z wygnania to też monodram. Ale tym razem Janda dała radę. Chociaż tak porywająca jak w Danucie W nie była. W każdym słowie widać było zmęczenie. I to nie grane, ale takie prawdziwe, prywatne. Sam spektakl to wierna adaptacja świetnej książki. Marzec 1968 oczami młodej dziewczyny z Wrocławia, która razem z rodzicami, przez Wiedeń i Rzym, osiedliła się na koniec w USA.

Myślę że Krystyna Janda powinna sobie dać już spokój ze śpiewaniem. Słucham teraz koncertu Joan Baez, rocznik 1941,  z czerwca tego roku z  paryskiej Olimpii. Więc są wyjątki. Ale Janda do nich nie należy

Po teatrze poszłam z Kasią.Eire i Mileną na kolację do Manekina. Przez cały dzień stoją przed tym lokalem kolejki, godzinę przed zamknięciem można dostać wolny stolik bez czekania. Nie wiem skąd aż taka popularność. Kultowy lokal w środku miasta w którym serwują jedynie piwo i wino bezalkoholowe.

Drugi i ostatni tydzień Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Wreszcie udało mi się trafić i obejrzeć film, który dostał główną nagrodę - albański film Delegacja


Rok 1990. Do Tirany przybywa europejska delegacja, która ma sprawdzić przestrzeganie praw człowieka. Na jej czele stoi szkolny kolega przetrzymywanego od 15 lat w więzieniu albańskiego opozycjonisty. Chce się spotkać ze swoim kolegą i władza, nie mając wyjścia postanawia mu to umożliwić. Wiezień ma zostać przywieziony do Tirany i przyjąć przewodniczącego europejskiej delegacji jak gdyby nigdy nic, w swoim domu. Ale realizacja tego planu napotyka na szereg trudności.

Dobry film, dobrze zagrany. Ale nagrodę Prezydenta Warszawy dostał moim zdaniem w dużym stopniu za właściwą "wymowę".  Ciekawe, czy jeżeli nastąpiłaby zasadnicza zmiana ekipy rządzącej Wwą, w przyszłym roku byłby WFF. A jeżeli nawet, to jakie film zdobyłby nagrodę Prezydenta. 

 

Dwa kolejne filmy to biografie. W obu przypadkach, opowiadają o wielkich karierach samouków, którzy w II połowie ubiegłego wieku przybyli w poszukiwaniu sławy do NY z amerykańskiej prowincji .  

 

Więcej od życia: Kevyn Aucoin

Film dokumentalny. Zanim go obejrzałam, nie wiedziałam się, że był ktoś taki jak Kevyn Aucoin. Był genialnym makijażystą, jedną z najważniejszych postaci świata mody lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Gej i ćpun. Ale to ostanie trochę nie ze swojej winy. Cierpiał na uporczywe bóle kości, bo cały czas rósł - przez kilkanaście lat dorosłego życia urósł 20 cm. Odpowiadał za to guz przysadki, mimo że go usunięto, z nałogiem już sobie nie poradził i  jeszcze przed śmiercią znalazł się na bocznym torze.  

Ciekawa postać to i bardzo ciekawy dokument

 

Mapplethorpe

Fabularyzowana biografia. O Robercie Mapplethorpe trochę wcześniej już wiedziałam z książki Patty Smith Poniedziałkowe dzieci. Potem byłam na wystawie jego zdjęć w Tate Gallery.  Film uzupełnił tę wiedzę. Odtworzono wystawę, która musiała być mega ciekawa: do jego ostrych, przedstawiających homoseksualne sadomacho zdjęć dobrano do pary zdjęcia kwiatów. Sparowano tak celnie, że na jakimś poziomie metafory, oba przedstawiały to samo. 

Miałam z tym problem swój własny, prywatny problem: przeszkadzał mi grający Mapplethorpe  Matt Smith. Cały czas widziałam księcia Filipa z serialu Netflixa Królowa.  

Chyba nie ma już dzisiaj szans na takie, obrazoburcze kariery.

 

Euforia

Kolejny film o umieraniu na raka. Dwóch braci. Jeden, to świetnie urządzony rzymski król życia. Drugi, prowincjonalny nauczyciel Wszystko ich dzieli. Ale pewnego dnia, jeden musi zaopiekować się drugim. Nie na długo, bo diagnoza nie pozwala mieć nadziei. 

Większość tych filmów o odchodzeniu jest za ładnych. ten też. Jak na razie zapytana o to, który był "prawdziwy" przychodzi mi od razu na myśl 33 sceny z życia Małgorzaty Szumowskiej.

 

Zanim przypłynie prom


Film o współczesnej Kubie. Tak samo jak w Tramwaju w Jerozolimie sekwencja luźnych, nie związanych ze sobą  scenek, z tym że tu co jakiś czas reżyser wraca do bohatera, by pokazać co dalej zadziało  w jego życiu. Jak dla mnie  za dużo chaosu. W dodatku nie przemówiły o mnie komiksowe przerywniki

Po obejrzeniu ostatniego filmu na tegorocznym WFF, zameldowałam się pod Pałacem Kultury

Policja ostentacyjnie filmowała uczestników. Deja vu ...

poniedziałek, 22 października 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Przeczytane

    dobra książka Dziedzictwo Philip Roth Nie-powieść Philipa Rotha. Pewnego dnia Philip Roth dowiaduje się, że jego ojciec ma guza mózgu. Chwilę później ojciec p

  • Przeczytane

    Wakacyjne czytanie, czyli cztery książki, których przeczytanie można sobie spokojnie darować Ekomąż i Ekożona Michał Vieweght Do Michała Vieweght mam sentymen

  • Backpackers 60+

    Pierwszą i najmocniejszą wpadkę zaliczyłyśmy jeszcze przed wyjazdem. Wszystko przez to, ze że bilety kupowałam na komputerze Ańćki: ponieważ nie pamiętałam hasł

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/10/23 16:22:25
ciekawa lista, nie trafilam jeszcze na te filmy, co wieczor tracimy czas na jakies glupowate seriale. Musze dokladniej poszukac. Z aktorami tak bywa, ja nie moge sie przekonoac do obejrzenia Freddiego w interpretacji Robot Man, ale podobno jest trafna :)
-
2018/10/24 12:27:12
Tak sobie myślę, że nasi samorządowcy w Białołęce obradują nad każdym kawałkiem chodnika, każdą dziurą i latarnią. czy w Brwinowie nie ma szans na pospolite ruszenie w kwestii tej nieszczęsnej kolei i stacji? Na czym budowali samorządowcy swoje hasła wyborcze? Widać niemoc potężną. W zasadzie trudno w takiej sytuacji nie jeździć samochodami do Warszawy jak tam taki syf a potem się dziwią, że są korki. W Belgii koleje plus parkingi to jednak rozwiązanie problemów dojazdów do miasta z okolic...
Spis moli