Blog > Komentarze do wpisu
Rok na walizkach
Patrząc wstecz, widzę jak koncertowo zmarnowałam ten rok.
Mieszkając kątem u mamy, w zasadzie cały czas miałam dla siebie. Mogłam przenieść góry, ale wyszło, tak jak wyszło. Przez miesiąc nawet byłam szczupła, bo fajnie schudłam na diecie pudełkowej, ale jak remont wszedł w ostrą fazę, aby to przetrwać zaczęłam się objadać słodyczami i efekty, są "bardzo" widoczne.
Na drutach w zasadzie nic nie zrobiłam - jedyna rzecz, która udało mi się zrobić w tym roku  to odtworzyć zgubiony Funchal Mobious.
Z czytaniem też nie było szału - czytałam mało, były nawet i takie tygodnie, że nie miałam książki w ręku.
Kontynuując narzekactwo: życie towarzyskie ledwo dycha - po części dlatego ciotki zakopały się w bycie babciami i oddają się życiu rodzinnemu, ale chyba nie tylko. Wyczuwalny jest nastrój zniechęcenia i rezygnacji. Nie umiem powiedzieć, czy to zniesmaczenie światem to kwestia wieku, czy tego jak ten świat wygląda, ale to, że takie zjawisko występuje, czuję każdą komórką ciała.
Remontu też nie uważam za swój wielki sukces. To, że odczuwam tylko lekki dyskomfort, to zasługa ekip wykończeniowych i ludzi których na finiszu poprosiłam o pomoc.
Druga połowa roku w zasadzie była poświęcona naprawianiu błędów, popełnionych w pierwszej połowie roku.  I tak, gdybym dziś wiedziała, to co wiem teraz:
  • W umowie z budowlańcami powinien znaleźć się zapis, że niezależnie od podpisanej umowy, wstawienie elementu, który będzie widoczny po zakończeniu budowy, każdorazowo wymaga uprzedniej akceptacji. Uniknęłabym w ten sposób kilku istotnych nieporozumień, m.in. tego że okna połaciowe mam w kolorze jasnego drewna. Prosiłam o drewniane, ale nie miałam pojęcia, że teraz przez pięć lat, nie mogę ich pomalować, ani obkleić, bo stracę gwarancję.
  • Warto trzymać się przyjętej w umowie kolejności robót i bardzo niechętnie zgadzać się na zmiany w przyjętym harmonogramie robót. Takie "skakanie" po zapisanej w umowie kolejności robót, bardzo utrudnia późniejsze odbiory.   
  • Zanim cokolwiek zostanie zakryte gipsową ścianą, czy zalane betonem, musi być dokładnie sfotografowane. papierowy plan to nie to samo. Jeszcze nie skończył się remont, a już w ścianie za szafkami wycinane były dziury, by dostać się do instalacji wodnej i potwierdzić poprawność wykonania 'spadków". Minuty dzieliły mnie od kucia podłogi.
  • Konieczne jest to, przed czym bardzo się broniłam. czyli przed rozpoczęciem prac, dokładne wyobrażenie sobie efektu końcowego. W przypadku łazienek i kuchni nie można bez tego rozpoczynać remontu. Nie zdawałam sobie sprawy, na jak wczesnym etapie prac instalacyjnych rozstrzygane są takie kwestie jak bateria podtynkowa/natynkowa czy wanna wolnostojąca/przyścienna. To samo dotyczy elektryki, chociaż w mniejszym stopniu (najwyżej będzie widoczny  kabel od lampki).
  • Instalację sieciową warto robić wariantowo. Co z tego, że mam zrobioną "bezkablowo" Neostradę, kiedy zdecydowanie lepsza ofertę ma teraz UPC, ale aby skorzystać z ich usług, muszę mieć do domowego routera pociągnięty kabel koncentryczny.

 

Z tym, że to co najważniejsze, jest i najbanalniejsze: o wszystkim decyduje czynnik ludzki.
Ekipę budowlaną miałam mocno taką sobie i nikomu, kto nie umie twardo egzekwować swoich praw,  ich nie polecam. Ostatnią rzeczą jaką można było zrobić to obdarzyć ich zaufaniem. Wszystko do czego zgłosiłam zastrzeżenie: było:
- dobrze zrobione, tylko mnie się wydawało, że jest źle zrobione,
- dobrze zrobione, tylko wykończeniowiec zepsuł
- dobrze zrobione, tylko ja zepsułam
Czwartej ewentualności nie było.
Za to z ekipą wykończeniową miałam niesamowitego farta. To dzięki niej, daje się jednak mieszkać, chociaż bardzo dużo jest jeszcze do zrobienia,
Rok 2019 będzie rokiem urządzania domu. Rzeczy do zrobienia huk.
Na początek przedstawiam mój Hobbiton: oddzielony od reszty drzwiami "część babci": salonik, sypialnia i łazienka.

Najmniej zostało do zrobienia w tej ostatniej. Brakuje szuflad w szafce, trzeba jeszcze raz pomalować parapet, postawić kwiat w białej doniczce, a kiedyś w przyszłości zrealizować chodzący za mną od dawna pomysł na lustro. Ale już dziś prysznicuję się  w świetnie wyprofilowanym brodziku, jest dobrze zrobiony  i woda się nie "wychlapuje", tak jak w poprzednim rozdaniu. Sprawdziły się też duże płyty gresowe na podłodze - dzięki temu w brodziku nie ma fug, a odpływ pod ścianą został wycięty z jednej płytki.


Moja sypialnia ma już główny zarys, brakuje jej tylko wykończenia: zawieszenia żyrandola, pomalowania parapetu i obramowania okna, kwiatów na oknie, uchwytów w szafie, zagłówka, półki przy łóżku, słowem wszystkiego co sprawi, że będzie w niej ujutnie.

Prawdopodobnie uchwyty do szafy zrobię takie jak pokazują na tym blogu. W sklepie największe drewniane uchwyty jakie znalazłam mają 13 cm. Na zagłówek jeszcze nie mam pomysłu. 
Najgorzej jest z tzw. salonikiem. Zero pomysłu po tym, jak okazało się, że moja ukochana szafa nie zmieści się we wnęce. Szafa stoi w jedynym miejscu, w którym przynajmniej nie przeszkadza, do wnęki wstawiłam komodę, towarzyszy im kanapa i fotel z poprzedniego rozdania i wszystkie razem wytwarzają nastrój magazynu przechowywania niechcianych rzeczy. 
Na razie zamówiłam półki na książki, postawię kwiaty i będę myśleć.
niedziela, 30 grudnia 2018, ninga

Polecane wpisy

  • Dlaczego tobie się tak wiecznie coś przydarza

    Mama zadała mi pytanie: Dlaczego tobie się tak wiecznie coś przydarza? No właśnie. Trwa batalia sądowa i prędko się nie skończy, następna sprawa sądowa dopiero

  • Przeczytane 2019

    Zamykają blox. Na razie myślę. Przypomniałam sobie o wierszu Miłosza. Tu dwie zwrotki Piosenki na koniec świata : A którzy czekali błyskawic i gromów, Są zawied

  • Dom moje hobby

    Czy chcę, czy nie tak jak w tytule. W tygodniu praca i wieczorami czas dla siebie. Tak na przykład wygląda karnawałowa wyżerka (poza kadrem niedietetyczne wino)

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Joanna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/12/31 14:36:40
Jest dobrze i jest potencjał!
-
Gość: milagros_1, *.static.ip.netia.com.pl
2018/12/31 17:22:15
Zdrowia!!!! reszta nie ma większego znaczenia. Jak będziesz miała zdrowie, bedzie się łatwiej szarpać z przewrotnością losu.....
-
2019/01/01 04:48:34
zdrowia i sil w realizacji planow :)
-
Gość: Zulka, *.budimex.pl
2019/01/02 11:30:37
Kalina, oby jak najszybciej i już bezboleśnie było ujutnie. Czekam na party u Ciebie :)
Spis moli