niedziela, 09 grudnia 2018
Od porażki do porażki

Wolałabym, aby dzieci nie mieszkały na święta w hotelu... Ale kto wie. Pewności nie mam.


Gdym to ja rok temu wiedziała to, co wiem teraz ...

Wybrałam fajny zostaw prysznicowy, z tej samej serii co bateria umywalkowa i wannowa. Skąd niby miałam wiedzieć, że decyzja o tym czy bateria ma być podtynkowa, czy natynkowa jest podejmowana na etapie rozprowadzania instalacji w ścianie? Myślałam, że chwilę przed położeniem płytek.

Dostałam specyfikację: umywalka Massi Loca Otyla 5062 B. Znalazłam w promocji 5062, kupiłam, sprawdziłam czy nie jest stłuczona i odstawiłam na bok. Tymczasem to "B" wszystko zmienia i do tej bez "B" nie pasuje kupiona do niej bateria.

To nie jedyna "przygoda" z Massi Loca. 

Po zamontowaniu stelaży podtynkowych i położeniu glazury okazało się, że miska Massi Loca nie pasuje do stelażu. Nikt na to wcześniej nie zwrócił uwagi, bo zazwyczaj miski i stelaże pasują do siebie jak klocki lego, w dodatku był to jedyny stelaż z miską kupiony w zestawie. Miała być zamontowana na górze, ale omyłkowo stelaż do niej został zamontowany w mojej łazience. Miska miała takie wymiary, jakie powinna mieć. Odpowiedź na pytanie "dlaczego" tak wyszło była w instrukcji: drobnym druczkiem było w niej napisane, że przed zamontowaniem tego modelu miski, trzeba odpowiednio wyregulować stelaż.

"Dostanie" się do stelażu (pomijając koszty), oznaczało zamówienie płytek, na które czeka się do miesiąca. 
Na szczęście, chyba nie jestem jedyną osobą, która zgłosiła się do dystrybutora z takim problemem.  Są miski które pasują do tak ustawionego stelażu, dostawa ma być jeszcze przed świętami i mimo że była kupiona ponad dwa miesiące temu, będę mogła ją wymienić.   


Narodziny gwiazdy



Za co te gwiazdki? Mówi się nawet o Oscarach. 
Do bólu przewidywalne romansidło. 
Ja tam niczego w tym nie widzę. Zero wdzięku

Jedyny plus to że zobaczyłam jak wygląda z bliska  Lady Gaga.

Jako prenumerator Gazety dostaje na maila zawiadomienia o spotkaniach w Centrum Premier. Poszłam na wręczenie nagrody im. Krzysztofa Millera.
I się zawiodłam.

Z siedmiu finalistów wybrano  najmniej według mnie ciekawe zdjęcia, reportaż Między blokami Anny Liminowicz. O dwóch kobietach tworzących rodzinę, wychowujących dzieci. reportaż już nieaktualny po wyjechały z Polski. A zdjęcia ani ładne, ani ciekawe.  


Przez ten remont mało uważnie patrzę na świat. Ale czasami rzuca się mi w oczy, tu miski dla bezdomnych kotów:




niedziela, 02 grudnia 2018

W oczekiwaniu na przełom, który miał nastąpić dwa tygodnie, nie mogąc skończyć tego co było w planie skończyłam to:

Wzór to Funchal Moebius Kate Davies. Gdyby nie ta fala mrozu, szal pewnie dalej czekał by na zszycie.

Ale generalnie to ja jestem teraz w remoncie i staram się być czujna. Designerską lampkę kupiłam za 71 zł, nie 740 zł:


Ale gdybym w lutym wiedziała to co wiem dzisiaj ...

 dobry film 

Sofia

Dobry film bo inny. Gdyby opowiadał o Europie, byłby tylko  kolejnym ciepłym snujem. Ale opowiada o Maroku, gdzie seks pozamałżeński jest przestępstwem, co mocno komplikuje opowiadaną historię. .

 

Na rodzinnym przyjęciu, w trakcie podawania kawy i ciasta, córce nagle odchodzą wody. Sytuacja jest trudna, do tego momentu udawało jej się ukrywać ciąże, nikt nie zauważył by spotykała się z jakimś chłopakiem. W dodatku gdy wszystko przestaje być tajemnicą, dziewczyna nie pomaga rodzinie w rozwiązaniu problemu. 

Może od strony technicznej film nie jest arcydziełem, ale historia którą opowiada warta jest  obejrzenia.

Siłaczki


W 100-lecie podpisania przez Piłsudskiego dekretu przyznającego kobietom prawa wyborcze, w kinie Muranów, w dwóch dużych salach, pokazano paradokumentaly film o kobietach, które tamtego dnia odniosły to zwycięstwo. Najfajniejsza z tego wszystkiego była atmosfera pokazu. W salkach na górze każdy kto chciał mógł się przebrać w strój z epoki. Dzięki temu czekający na pokaz tłum cieszył oko.

O filmie tego powiedzieć nie można.

Jak z opisanym przez Boya malarzem Styką; nie maluj na klęczkach, maluj dobrze.

No nie udało się.

Zero pomysłu na konstrukcję fabuły. Do tego utrwalone na taśmie błędy i kiksy. Aż tak mały budżet?

 

A na koniec coś co przyciągnęło mój wzrok w przejściu na stacji metra Arsenał. Nie podoba mi się to. Bardzo.


piątek, 30 listopada 2018
Przeczytane

Cień Monika Rakusa


Na Monikę Rakusę zwróciłam uwagę po tym, jak zupełnie przez przypadek wpadła mi w ręce jej książka 39,5. Typowe babskie czytadło, ale była w nim lekkość, która mnie ujęła. Z nadzieją wzięłam jej Jabłko Adama, ale tamten zachwyt nie wrócił. Podobnie teraz. Tym bardziej, że Cień to nie powieść, a pięć opowiadań.
O kobietach, o ich miejscu, a raczej braku tego miejsca we współczesności. Widzialnych częściach ich egzystencji, i tych skrywanych, zakrytych cieniem, które w przeciwieństwie do tych pierwszych są naprawdę „ważne”. Dobrze napisane, ale nic poza tym. Za krótko i za lakonicznie bym umiała się w to wciągnąć.

Upokorzenie Philip Roth


Kolejny Roth, czyli kolejny kawałek dobrze czytającej się prozy. Ale bez szaleństw, Roth napisał lepsze kawałki. Tym razem "pudelkowe" klimaty.
Opowieść o 60-letnim wziętym aktorze teatralnym, Simonie Axlerze,  który zderza się nie tyle z kryzysem twórczym, ile z totalną niemocą. Wycofuje się do domu na odludziu i kontempluje swoją życiowa klęskę. Upaja się tym tak zachłannie, że na chwile ląduje w szpitalu psychiatrycznym. Po wyjściu znów układa sobie życie, a my patrzymy jak mu to nie wychodzi. 

Sny o Jowiszu Anuradha Roy


 
Trzy przyjaciółki, Gouri, Latiki i Vidyi, udają się razem w podróż do świątynnego miasta Dżarmula. Są już na emeryturze, mają dużo czasu i spraw do przegadania. Przeżyte lata sprawiają, że z wyrozumiałością traktują swoje słabostki, wady i coraz bardziej dajace się otoczeniu we znaki widoczne oznaki starości.  
W kuszetce do Dżarmuli jedzie z nimi młoda dziewczyna Nomi, która na dzień dobry zwraca na siebie uwagę swoim „hippisowskim” wyglądem. Pochodzi z Indii i wróciła do kraju by nakręcić film dokumentalny o sierocińcu, w którym przebywała, zanim została zaadoptowana przez norweska rodzinę.
Obok tych czterech głównych postaci cały las bohaterów epickiej opowieści o Indiach, tych współczesnych i tych sprzed kilkudziesięciu lat, przywoływanych we wspomnieniach głównych bohaterek.  A jednym z głównych tematów, wokół którego ta opowieść się kręci jest przemoc, jakiej doświadczają kobiety. I bezkarność - bo "wszyscy są odwróceni" - sprawców tej przemocy. 

Przypowieść o skrybie Shai Agnon 


Nic bym nie wiedziała o Szmuelu Josefie Agnonie i miejscu jakie zajmuje w izraelskiej literaturze, gdyby nie wakacyjne warsztaty z Piotrem Pazińskim. O tyle dziwne że nikt nigdy o nim nic, bo ten jedyny jak dotąd laureat literackiego Nobla piszący w języku hebrajskim urodził się w Buchaczu.
Na warsztatach które prowadził Piotr Paziński (tłumaczył te opowiadania), sporo się dowiedziałam zarówno o tych opowiadaniach jak i o  autorze. Bez tej „podpowiedzi” niewiele bym zrozumiała z podskórnych znaczeń i ukrytej w tych opowiadaniach symboliki. Tak samo jak nie zauważyłabym, że ułożone są w książce w taki sposób, że pokazują jak  Szmuel Josef Agnon „rozwijał” się jako pisarz. 
Dwanaście opowiadań przesyconych nostalgicznym, chasydzkim klimatem, tylko jak już wyżej wspomniałam, nie przepadam za opowiadaniami.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 337
Archiwum
Zakładki:
Moje druty
Spis moli