czwartek, 25 maja 2017
Przeczytane 2017 Audiobooki

Blackout Marc Elsberg

Audiobooki nie rządzą się tymi samymi prawami co książki. Dlatego chociaż było mało prawdopodobne, bym wzięła do ręki Blackout w analogu, z przyjemnością go wysłuchałam.

Przemyślane i dobrze zaplanowane włamanie hackerów do stacji przekaźnikowych sprawia, że Europa i część Ameryki Płn zostaje pozbawiona prądu. Awaria nie daje się łatwo usunąć, trwa na tyle długo, że nie tylko kończą się zapasy w szpitalach ale też i trzymana na czarną godzinę rezerwa przeznaczona na awaryjne chłodzenie rdzeni atomowych elektrowni. Jak zawsze w tego typu katastroficznych opowieściach, świat ratuje sprawiedliwy, który był w kontrze do współczesności i któremu teraz bardzo niechętnie muszą zaufać tracący grunt pod nogami politycy. Towarzyszy mu piękna kobieta i oczywiście od początku wiemy, że mu się uda.

Moim zdaniem autor mocno się samo ograniczał (może mając nadzieję na film) - jestem przekonana, że gdyby coś takiego wydarzyło się naprawdę, byłoby dużo, dużo gorzej. 

 

Konklawe Robert Harris

Umiera papież, który miał na pieńku z kurią i dla której jego śmierć, to szansa odzyskania pola. I bez tego jest się o co bić. Biorąc to ostatnie pod uwagę, skala intryg nie jest znowu wcale taka duża i mocno przewidywalna. Słowem nie za wysokich lotów czytadło. Jako audiobook może być. W analogu nie polecam.


Duchowe życie zwierząt Peter Wohlleben

Nie umiem słuchać z uwagą tego typu opowieści: lepiej wchodzą książki z akcja, niż tego typu eseje.
Autor jest leśnikiem, więc w swojej opowieści koncentruje się głównie na zwierzętach żyjących w naszych lasach.

Zbiór ciekawostek np. kruki "gadają" językiem złożonym z ok. 80 "słów" i witają się przedstawiając się swoim imieniem. Niestety, niewiele z nich zapamiętałam  - morał z tego taki, że Sekretne życice drzew tego autora przeczytam, nie odsłucham


poniedziałek, 22 maja 2017

Ciekawe czasy. Jeszcze nie przetrawiłam powstania nad Wisłą słowiańskiej jogi, jak przeczytałam, że na Placu Konstytucji otworzono katolicką kawiarnię - sama nie wiem: może warto pójść sprawdzić czym się różni katolicka herbata od ateistycznej?

Nie wiem co musi się stać, by przebiło tak wysoko postawioną poprzeczkę. 

Jedyny sposób by przetrwać, to się wyłączyć. Mnie się udało w dość radykalny, ale skuteczny sposób:

 

Wszystko wskazuje na to, że dalszego ciągu nie będzie. I dobrze, bo strach chorować. Właśnie moja znajoma dowiedziała się, że tam gdzie się leczy, kończą się limity na onkokontrole i zaplanowane na czerwiec sprawdzenie, musi przełożyć na wrzesień. A to dopiero forpoczta zapowiadanych zmian.

Ostatnim rzutem na taśmę poszłam do JCC na spotkanie z Aleksandrą Domańską - bardzo mi się podobały jej obie książki (Ulica cioci Oli i Lament). Szkoda, że przechodzą bez echa.

 

Teraz mam zamiar czytać książki, robić na drutach:

 i oglądać seriale Netfixa

 

Tyle, że te polecane, okazują się kichą. Targetem Trzynastu powodów jest gimbaza. Po Affair, drugim serialem z którego nie uciekłam po 20 minutach, okazała się Ania z Zielonego wzgórza.

piątek, 19 maja 2017
Przeczytane 2017

dobra książka 


Rejwach Mikołaj Grynberg


Piękna książka. Trzydzieści bardzo krótkich (góra 4 strony) opowiastek, osnutych wokół rozmów jakie przeprowadził autor książki z polskimi Żydami. O tym jak oni (albo ich bliscy) dają sobie tu radę z byciem Żydem (albo z tym, że są tak postrzegani przez otoczenie).
W jego sposobie opowiadania jest coś, co wciąga tak, jak kiedyś wciągały opowieści snute przez Hannę Krall. Dziś podobnie do niego pisze Piotr Paziński, czy Mikołaj Łoziński. Ten sam nastrój zadumy. nienachalny i nieoczywisty sposób rysowania postaci.
Książka ma tylko jedną wadę – jest stanowczo za krótka.


dobra książka 


Rzeczy, których nie wyrzuciłem Marcin Wicha



Bardzo króciutka książeczka -  na jeden wieczór.Syn sprząta mieszkanie po zmarłej matce i wspomina ...Piękne epitafium,
Wiele zdań uruchamiających myślenie:


– Gdzie jest Piotrek? – pyta matka.– Przecież nie żyje.– Ale w takim momencie powinien być – mówi.

 

Poszliśmy z rodzicami na jakiś film historyczny, coś o błędach i wypaczeniach.– Czy dzisiaj też mogą zrobić takie rzeczy? – spytałem po seansie.– Nie – uspokoił mnie ojciec, a po chwili dodał: – Wymyślą coś nowego.

 

dobra książka 

Piękno to bolesna rana Eka Kurniavan

 

Synek mi to polecił określając to jako indonezyjskie Sto lat samotności. Coś w tym jest, bo książka ma niesamowity nastrój, wciąga od pierwszego zdania:

Pewnego niedzielnego popołudnia, w marcu, Dewi Ayu wstała z grobu, w którym przeleżała dwadzieścia jeden lat

Po wstaniu z grobu, Devi Ayu jeszcze w drodze do domu zaczęła się odsupływać z materii w jaka spowito jej ciało składając je do grobu, a po przyjściu do domu jej służąca Rossina przygotowała jej kąpiel. Dlaczego Devi Ayu postanowiła wstać z grobu, zrozumiemy gdy cofniemy się w przeszłość. Epicka opowieść o losie rodziny, w tle burzliwe wydarzenia XX wieku.

Jedyne co chwilami sprawiało mi trudność, to nadmiar egzotycznych imion, które za nic nie chciały mi się wryć w pamięć - w  pewnym momencie musiałam sobie pomóc rysując na boku schemat rodziny,


Zdarzyło się 1 września  Pavol Rankov




Słowacja 1 września 1938 rok. Trzech szkolnych przyjaciół - Czech, Węgier i Żyd  umawiają się, że zorganizują wyścig pływacki, najlepszy pływak zdobędzie prawo do chodzenia z dziewczyną w której cała trójka się kocha.W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się co działo w życiu naszych bohaterów 1 września w następnych latach, rzez 30 lat, wrzesień, po wrześniu.

Dobra odtrutka na polską megalomanię i przekonanie o wyłączności na prawo do wojennej traumy.

 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Moje druty
Spis moli