niedziela, 15 lipca 2018

O remoncie mogłabym pisać codziennie długie epistoły. Prościej chyba skwitować całe to zamieszanie, w którym biorę udział, jednym soczystym słowem.

Ale myślę nad różnymi rozwiązaniami, tu np. pomysł buty


Niedługo przyjeżdża mężczyzna mojego życia. Tradycyjnie czeka na niego urodzinowy kostium.


W tym roku zamówił żółtą koszulkę, wysłałam zdjęcie i dostałam najsłodszą nagrodę, podobno jak zobaczył fotę zapytał, czy nie mogłabym mu tego wysłać pocztą?

W Muranowie kolejny film o malarstwie - tym razem Bosch, Ogród rozkoszy.


Pamiętam jak zaskoczył mnie w Prado jego rozmiar, wiedziałam, że nie jest duży, ale to, że jest tak niepozorny było dla mnie szokiem. Zastanawiam się, czy nie zamówić sobie tu fototapety - chętnie też bym ułożyła puzzle z tym obrazem, albo taka zabawka na pierwsze miesiące na emeryturze

dobry film

Obietnica poranka


Początek XX wieku. Samotna matka wychowuje kilkuletniego syna "ku wielkiej jego przyszłości", ulokowawszy w nim wszystkie swoje przeszłe ambicje i marzenia, a nie były one małe. Chłopcy na podwórku ubogiej lwowskiej kamienicy się z niego śmieją, ale czas pokaże że nie mieli racji. Tym chłopcem był Romain Gary. Film nie jest jego biografią, opowiada tylko o relacji z matką. Bardzo mi się podobał, ale jest taka możliwość, że nie dlatego, że był aż tak tak dobry, tylko że wzięła mnie tęsknota, że był kiedyś synek który tak bardzo kochał swoją mamusię. Przy okazji można posłuchać jak Charlotte Gainsbourg część swoich kwestii wypowiada po polsku, nawet sobie z tym nieźle radzi, ale nie wiem co reżyser chciał przez to powiedzieć.

dobry serial

Patrick Melrose (Netflix)

18071520

 

Ekranizacja powieści. Książka jest dużo lepsza, ale ponieważ jej siłą były celne i błyskotliwe dialogi, stosunkowo łatwo udało przenieść się to i do filmu Na motywach autobiograficznych opowieść o angielskiej arystokracji opowiedziana przez jednego z nich. Mało budujący obraz klasy próżniaczej.

Cormoran Strike (HBO)

18071507

 

Jeszcze jeden serial - adaptacja trzech kryminałów J.K. Rowling, które napisała pod pseudonimem z detektywem Cormoranem Strike'm w roli głównej. Te kryminały do najlepszych nie należą i serial nie podnosi tu poprzeczki. Ale bardzo fajna scenografia, miło patrzy się na Londyn.

W dodatku dość przewidywalna sekwencja wydarzeń, pozwala spokojnie spojrzeć uważnie na robótkę. Bo na tym polu wprawdzie wielkich sukcesów nie ma, ale skończyłam wreszcie kadłub Rowana.

18071508

niedziela, 08 lipca 2018

To co w poprzednim tygodniu wydawało mi się katastrofą, było tylko zapowiedzią tego co jeszcze może się zdarzyć. W czwartek szef ekipy co to tak rozpaczałam, że nie przyjdzie 15 lipca, tylko dopiero 15 sierpnia, zadzwonił i powiedział, że rezygnują z roboty. 

A ja tu już płytki zaczęłam oglądać - aktualnie na podłogę do łazienki podobają mi się tego typu gresy. 

18070806

Jak to wszystko będzie się dalej tak przeciągać, to nauczę się Painta3D - na razie nic mi w nim nie wychodzi. Brakuje prostego programu do projektowania, do którego można byłoby wklejać swoje pomysły, znalezione w sieci wzory płytek itp.
Marzy mi się program tak prosty w obsłudze jak ten do robienia albumów w empikfoto. 
18070803Aby zrobić ten album, przerwałam prace nad albumem o Indonezji. 40-rocznica ślubu to już coś. Też dostałam prezent.  
18070808
W ten weekend żal za Brwi głuszyłam siedząc na tarasie w Milanówku. 
18070802
Koty mają chyba wbudowane połączenie z robótkami i to dlatego występują na wielu tego typu zdjęciach. Odłożyłam na chwilę na bok, jak wróciłam, już leżał obok. 
18070807
dobry film

W cieniu drzewa


Bardzo czarna komedia. Tak czarna, że zahacza o dramat. Dom na przedmieściu, dwa dojrzale małżeństwa. Oni by się może i dogadali, ale są jeszcze i one. Wszystko zaczyna się od tytułowego drzewa. Jedna żona chce by zostało ścięte, druga, nie widzi takiej możliwości. 
Thelma
18070801
Mocno przeintelektualizowany Thier. Może to wina upałów, ale nie za bardzo łapałam o co w tej całej symbolice chodzi. Wyjściem byłyby napisy, w których reżyser wyjaśniłby co miał na myśli. Ale zdjęcia przepiękne.
Roman Empire
18070804
6-odcinkowy serial o Kommodusie. Jego ojciec, Marek Aureliusza, jak każdy wielki człowiek miał i swoje słabe strony: namaścił na następcę swojego syna, mimo że nic nie wskazywało na to, że się do tej roli nadaje. 
Dobry serial, o tym, jak ktoś kto ma dużą władzę, do której nie dorósł może bardzo przyspieszyć to co nieuniknione.  
 
poniedziałek, 02 lipca 2018

Na początku nic nie zapowiadało katastrofy.

Tydzień standardowo zaczęłam od spotkania, tym razem na Łące Leśmiana (ponieważ było zimno i paskudnie przenieśliśmy się do w klubokawiarni). W ramach Rozmów o Literaturze Piotr Paziński mówił o książce, którą przetłumaczył: "Przypowieści o skrybie i inne opowiadaniach". Szmuel Josefa Agnon to urodzony w Buczaczu w 1888 roku,  galicyjski Żyd, jedyny piszący po hebrajsku laureat literackiej Nagrody Nobla (1966 rok), uważany za jednego z ojców założycieli literatury izraelskiej. Paziński jest mądry, mądrze mówił i jakiś mały atom jego wiedzy i do mnie dotarł.
18070110_003
Następnego dnia nad Wisła były urodziny OKO.Press. Ponieważ znałam kilka osób nie czułam się beznadziejnie. gdybym nie znała nikogo, czułabym się źle. Były przemowy, a przed podaniem tortu wszyscy wyszli na taras, bo miała po Wiśle miała przepłynąć łódka z okolicznościowym żaglem. Oczekiwałam wielkiego spinakera, zobaczyłam malutką szmateczkę, przyczepioną do łódki na silnik. W dodatku padał deszcz. 18070110_004Przy okazji naocznie przekonałam się, że ta strona ma też swoją "Krystynę Pawłowicz". I tak samo jak tamta strona, też ją toleruje. Zapytałam dlaczego, dowiedziałam się, że jest bardzo oddana sprawie.  A potem się dziwią symetrystom...
W międzyczasie na horyzoncie zaczęły się zbierać remontowe chmury.
Zła passa zaczęła się gdy zabrałam się za kominek. Zdunowie (tak jak i wszyscy pozostali) mają zapchane terminy, więc coraz bardziej czułam potrzebę dogadania się z jednym z nich. Lokalizacja, wystrój wnętrza, funkcja ogniska domowego, wszystko przemawiało za kominkiem narożnym. Plan miałam taki, by był z zamkniętym obiegiem, bez wyrzutu powietrza na zewnątrz. Tymczasem po rozmowie ze zdunami (nie jednym) dowiedziałam się, że piec akumulacyjny, jak ma być sprawny nie może mieć szyby narożnej. Te co są na rynku w dostępnej wersji cenowej, szybko się zapychają i nie spełniają swojej funkcji. Generalnie, - jak zrozumiałam - aby była prawidłowa akumulacja, ciepło nie może "wychodzić" przez dużą szybę.
W tej sytuacji postanowiłam rozważyć kominek typu "hypokaustum" -  technologia naśladuje piec kaflowy, ciepło oddawane jest przez cała ścianę. Nie ma wydmuchu powietrza, a więc i kurzu. Grzeje jak i spełnia funkcję estetyczną, bo ma narożna szybę. Ale przestraszyłam się ceny i tego, że jest jeden wykonawca na cała Polskę, w dodatku w Katowicach, więc z naprawą może nie być tak łatwo, w dodatku firmy czasami plajtują.
W tej sytuacji, Mając pełną świadomość, że jest to jednoznaczne z wydmuchiwaniem kurzu, a jak będzie miał zły humor, to i ściany osmoli, powróciłam do wersji kominka tradycyjnego, czyli z wydmuchem powietrza. Tyle, że w ramach rekompensaty powiedziałam sobie, ze będzie ładny. 
Wersja z podnoszoną do góry szybą okazała się być tak droga jak kominek hypokaustum. Szukałam dalej, tracąc na na to czas i nerwy. Rozważałam kolejne pomysły na jego ustawienie, wertowałam katalogi, dzwoniłam do firm. Tak by na koniec, analizując dane techniczne uświadomić sobie, że żadnego kominka z duża szybą nie ustawię, bo wylot komina ma 14,5 cm, a nie 18 cm.
Teraz jestem na etapie kozy.
W międzyczasie był jeszcze jeden miły moment. Pojechałam z Bojarem do Brwi gadać szafkach, szafach, półkach i półeczkach. 
18070110
Katastrofa nastąpiła w sobotę. Firma, która miała przyjść w połowie lipca, nagle oświadczyła, ze przyjdzie w połowie sierpnia.
Po pierwsze zawaliły się jak domek z kart wszystkie następne poumawiane terminy
Po drugie, a jak tym razem też nawalą? 
 
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 329
Archiwum
Zakładki:
Moje druty
Spis moli