sobota, 07 maja 2005

25 kwietnia

Najładniej mój zdewastowany ogród wygląda gdy patrzy się na drogę:



Najgorzej z tyłu domu, gdzie przez dwa lata leżał gruz z rozebranego domu (ta sterta z prawej strony, to liście do spalenia):


W tej części ogrodu zielony jest jedynie bukszpan, który odżył dzięki temu, że otoczony gruzem nie pełnił roli "psiej toalety" i pnący się po sosnach bluszcz:


A jak by tego było mało, w tym ponurym zakątku ogrodu stoi jeszcze (zasłaniając czerwone leszczyny) wrak Toyoty:



W tej części ogrodu jedyną zasadzoną w tym roku rośliną jest krzew kaliny (to ta mała, wystająca z ziemi roślinka):

6:


Od strony ulicy też stoi jeden wrak:



Ale jest też zielony fragment z drzewami:



Pod płotem rosną zasadzone przez Staśkę konwalie:


I z szarej ziemi (tu też leżał gruz) wystają niedawno zasadzone wrzośce:


W planach, pod płotem z prawej strony mają rosnąć najprzeróżniejsze byliny. Na razie ledwie wystają z ziemi:



Wśród tych bylin wesoło wygląda tylko samotny bratek:



Pod tym samym płotem, rośnie przyniesiona przez Staśkę mahonia:


1 ... 306 , 307
 
Archiwum
Zakładki:
Moje druty
Spis moli