niedziela, 04 czerwca 2017

Polemika z komentarzem Milagros zajęłaby za dużo miejsca. W każdym razie nie mam wrażenia, że mój wnuk jest ofiarą systemu, czy jest hodowany na geniusza - ani nie jest najlepszy w klasie, ani do tego nie aspiruje. Nie podzielam przekonania, że opowiadanie  o świecie jaki go otacza i pokazywanie narzędzi, dzięki którym lepiej go rozumie (a na tym polega nauczanie) to zabieranie mu dzieciństwa. I tak większość pozostałego czasu zajmuje mu, jak każdemu dzieciakowi w jego wieku, wszelkiego rodzaju ruch. Patrząc na niego, nie tyle puchnę z dumy, ile jestem przerażona zmianami w polskiej oświacie (jako jedyne państwo na świecie podwyższyliśmy wiek, w którym dzieci idą do szkoły).


W roli rekonwalescenta przeżyłam rozczarowanie. Poczytałam w guglu, czym jest laparoskopia i wpadłam na pomysł, że mój brzuch, to taki nadęty balonik, z którego dopiero musi zejść powietrze. Niestety, pan doktor obalił moją koncepcję i zalecił, bym jak dojdę w pełni do siebie, zaczęła się po protu więcej ruszać.

 

Drugi tydzień zwolnienia minął na wizytach rodziny:


znajomych:

w ogrodzie pojawił się grill:

 serwowana była zupa Pho:

i tak w ten sposób, zamiast zalecanego ruchu, żarłam i żarłam coraz bardziej zamieniając się w balonik.

W tym roku tradycyjne czerwone pelargonie pojawiły się równo miesiąc później:


W oknie na tarasie są tylko pelargonie "stojące", białych zwisających nie było.


Rozrósł się też ogródek zielarski  - po raz pierwszy mam kilka krzaków pomidorów.


Bardzo powoli ruszyłam z remontem. Pomysł mam taki, by przechodząc na emeryturę mieć łatwy w sprzątaniu, sprawny w każdym pikselu dom. Na razie zrobiłam trepy na dachu, ociepliłam komin i zregenerowałam ogrodową pompę. Już po pierwszych ruchach widzę, że barierą będą koszty robocizny - po kilku latach widzę zasadniczą różnicę.

Może już w tym tygodniu uda mi się wymienić zlew w kuchni:


Na miejsce starego, wiecznie zachodzącego brudem (nigdy więcej nierównych porowatych powierzchni!) ma zostać zamontowany gładki, czarny, do tego pod kolor bateria z tzw. wylewką. Mam nadzieję, że nie będzie przeciekał.

Coraz bardziej podoba mi się mój enterlac. 


Jeszcze go nie skończyłam, a już pojawiło się nowe wyzwanie - mosaic knitting. Poniżej trzy projekty robionych tą techniką chust Lisy Hannes, wybrane z jej oferty na Raverly. Na jedną z nich na pewno się skuszę.


A takie rzeczy projektuje Anna Lesnikova




A tu się jeszcze okazuje, że nie tylko za mną chodzą swetry-obrazy. Tu jest opisana, zakończona sukcesem, potyczka z Picasso, a stąd zdjęcie 30-letniego swetra Miro


poniedziałek, 29 maja 2017

Pierwszy tydzień zwolnienia minął mi na nic nie robieniu - przedsmak tego, jak rozgwiżdżę się na emeryturze. Np. miałam czytać jedną książkę dziennie, tymczasem przez tydzień nie przeczytałam  nawet jednej,... i  dalej można by w tym stylu. 

Mam za to moc refleksji.

Przyjechała do mnie córka z rodziną.Wnuk po raz pierwszy w życiu spał w namiocie:


Za miesiąc kończy 6 lat, tradycyjnie dostał ode mnie kostium (na Allegro miały być wszystkie kolory, ale jak przyszło co do czego, to do wyboru by czerwony i czarny):



A ja patrząc na niego zaczęłam się zastanawiać, kiedy ludzie sobie uświadomią, że polska szkoła przestała być kompatybilna z resztą świata (nie tylko Europą).Tomek kończy właśnie drugą klasę i w wieku sześciu lat ma opanowany program, który polskie dziecko ma zgodnie z programem, opanować w wieku lat dziewięciu (a i to nie koniecznie, zważywszy na efektywność polskiej szkoły). Wnuczę płynnie czyta, dość sprawnie formułuje wypowiedzi na piśmie (to jeszcze nie są wypracowania, ale już powiązane ze sobą w jedną całość zdania), mnoży, dzieli itp. I co najważniejsze, widać że jest w szkole nauczony, by te zdobyte umiejętności traktować jako narzędzia, a nie wartość samą w sobie - teraz studiuje historię Stanów.

Inna sprawa, że jest skazany na bycie dobrym z matematyki. 


Jak już spojrzałam uważniej na ogród, zauważyłam że nagle, po kilku latach. dość obficie zakwitł bez:

I ciągle jeszcze, z morza bzu na czas kwitnięcia wylania się rododendron:


Patrząc wstecz na ten tydzień, to moim jedynym osiągnięciem jest samodzielne odkrycie, jak prowadzić drugiej nitki w enterlacu, tak by nie trzeba było jej ciąć. Opisałam to na moim drutowym blogu.

czwartek, 25 maja 2017
Przeczytane 2017 Audiobooki

Blackout Marc Elsberg

Audiobooki nie rządzą się tymi samymi prawami co książki. Dlatego chociaż było mało prawdopodobne, bym wzięła do ręki Blackout w analogu, z przyjemnością go wysłuchałam.

Przemyślane i dobrze zaplanowane włamanie hackerów do stacji przekaźnikowych sprawia, że Europa i część Ameryki Płn zostaje pozbawiona prądu. Awaria nie daje się łatwo usunąć, trwa na tyle długo, że nie tylko kończą się zapasy w szpitalach ale też i trzymana na czarną godzinę rezerwa przeznaczona na awaryjne chłodzenie rdzeni atomowych elektrowni. Jak zawsze w tego typu katastroficznych opowieściach, świat ratuje sprawiedliwy, który był w kontrze do współczesności i któremu teraz bardzo niechętnie muszą zaufać tracący grunt pod nogami politycy. Towarzyszy mu piękna kobieta i oczywiście od początku wiemy, że mu się uda.

Moim zdaniem autor mocno się samo ograniczał (może mając nadzieję na film) - jestem przekonana, że gdyby coś takiego wydarzyło się naprawdę, byłoby dużo, dużo gorzej. 

 

Konklawe Robert Harris

Umiera papież, który miał na pieńku z kurią i dla której jego śmierć, to szansa odzyskania pola. I bez tego jest się o co bić. Biorąc to ostatnie pod uwagę, skala intryg nie jest znowu wcale taka duża i mocno przewidywalna. Słowem nie za wysokich lotów czytadło. Jako audiobook może być. W analogu nie polecam.


Duchowe życie zwierząt Peter Wohlleben

Nie umiem słuchać z uwagą tego typu opowieści: lepiej wchodzą książki z akcja, niż tego typu eseje.
Autor jest leśnikiem, więc w swojej opowieści koncentruje się głównie na zwierzętach żyjących w naszych lasach.

Zbiór ciekawostek np. kruki "gadają" językiem złożonym z ok. 80 "słów" i witają się przedstawiając się swoim imieniem. Niestety, niewiele z nich zapamiętałam  - morał z tego taki, że Sekretne życice drzew tego autora przeczytam, nie odsłucham


Archiwum
Zakładki:
Moje druty
Spis moli